Irański reżyser Mohammad Rasoulof już w trakcie pracy nad swoim najnowszym filmem skazany został na osiem lat więzienia i chłostę. Dziś „Nasienie świętej figi” ma szansę na Oscara, wcześniej produkcja została doceniona m.in. w Cannes i w San Sebastian. Choć popularnym w ostatnim czasie jest trend tworzenia przez zbiegłych z ojczyzny irańskich twórców filmów uderzających w reżim, to „Nasienie…” wydaje się przypadkiem szczególnym. Całość nakręcono bowiem w stolicy Iranu – Teheranie. Rasoulof reżyserował film zdalnie, aktorzy zaś ze względów bezpieczeństwa nie wiedzieli przez kogo są reżyserowani. W Magazynie Filmowym o „Nasieniu” rozmawiamy z filmoznawczynią specjalizującą się w kinie irańskim – dr Elżbietą Wiącek. Zaprasza Tadeusz Marek.