Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Film „Heretic”: Boże mój, Boże, czyś ty cheeseburger, czyś ty whopper? O skorupce, w której pusto

Amerykański duet horrorowy Beck&Woods pastanowił opowiedzieć nam o religii. Tyle tylko, że w połowie filmu zapomniał, że postanowił. Tak najprościej można by określić, lansowany na kinowy hit, film „Heretic”. Szczypta boskości, szczypta fastfoodu i dwie młode dziewczyny zamknięte w pancernym domu starego creepa, który doktryny wyznaniowe przyrównuje do kolejnych wydań popularnej gry Monopoly. Esej z religioznawstwa i teologii, kino grozy i romans z kinem klasy B. W najnowszym wydaniu Magazynu Filmowego o sensach i bezsensach wynikających z tej układanki Tadeusz Marek rozmawia z krytyczką filmową i felietonistką Adrianą Prodeus.

Film „Heretic”: Boże mój, Boże, czyś ty cheeseburger, czyś ty whopper? O skorupce, w której pusto
Kadr z filmu | Materiały prasoe

Posłuchaj rozmowy Tadeusza Marka z Adrianą Prodeus

Scott Beck i Bryan Woods nie ukrywają, że ich najnowszy film powstał z myślą o kultowym amancie Hugh Grancie – chodziło o to, by umożliwić aktorowi rozwinięcie skrzydeł w roli niekojarzącej się pozornie z jego tradycyjnym już emploi. Co więcej, sam Grant bardzo poważnie podszedł do roli. Jak wskazał w jednym z wywiadów – na potrzeby stworzenia postaci ujmująco-przerażającego pana Reeda napisał kilkusetstronicową biografię swojego bohatera. W istocie bowiem Grant na ekranie bawi się swoją rolą jak mały chłopiec wpuszczony do nowo wybudowanej osiedlowej piaskownicy i patrzy się na to świetnie.

Okoliczności fabularne są proste: oto dwie misjonarki - Mormonki w ramach codziennego spaceru ewangelizacyjnego trafiają do domu owego dobrotliwego amanta, który nie dość, że na pytanie o chęć rozmawiania o Bogu odpowiada twierdząco, to jeszcze okazuje się rozmówcą nad wyraz zaangażowanym. Tyle tylko, że wraz z każdym wypowiedzianym przez niego zdaniem robi się coraz dziwniej. Napięcie sięga zenitu, kiedy okazuje się, że drzwi wejściowe zamknięto na nomen omen – amen. To moment, w którym zaczyna się gra. Wielkie idee i przemyślenia efekciarskie lecz naiwne połączą się ze straszydłami właściwymi gatunkowi.

Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że coś tu nie do końca zagrało i źródeł takiego stanu rzeczy poszukujemy w najnowszym wydaniu audycji. Przy okazji zastanawiamy się nad związkami chrześcijaństwa z kinem grozy, w końcu bierzemy na dywanik studio A24.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem