Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

„Teatrzyk Zielona Gęś” na papierze. Kasia Mazur o komiksowej odsłonie Gałczyńskiego

Jak przełożyć absurdalne miniatury Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego na język komiksu? Dlaczego Zielona Gęś lepiej broni się na papierze rysunkowym niż na scenie? I czemu na okładce znalazła się gęś z odciętą głową? Kasia Mazur w najnowszym wydaniu Koła Popkultury opowiedziała o kulisach pracy nad swoją najnowszą książką i o tym, jak od lat dojrzewała do tej adaptacji. Audycję poprowadził Tadeusz Marek.

„Teatrzyk Zielona Gęś” na papierze. Kasia Mazur o komiksowej odsłonie Gałczyńskiego
Fragment okładki

Posłuchaj rozmowy Tadeusza Marka z Kasią Mazur

Od „Przekroju” przez scenę do komiksu

Choć „Teatrzyk Zielona Gęś” kojarzy się przede wszystkim z literaturą i kabaretem, rysowniczka Kasia Mazur dostrzegła w nim od razu materiał komiksowy. Abstrakcyjne postaci — z ogórkiem zamiast głowy czy rakiem przyczepionym do nosa — naturalnie wpisują się w kreskówkowy język obrazu. Jak mówiła, teatrzyk „lepiej sprawdza się jako komiks niż sztuka sceniczna”, bo absurd, który u Gałczyńskiego zaskakuje na papierze, w rysunku znajduje pełne uzasadnienie.

Wolność i wierność

Twórczyni podkreślała, że miała pełną swobodę w pracy nad komiksem. Mogła dowolnie modyfikować „scenariusz”, jednak zdecydowała się na wierność oryginałowi: teksty Gałczyńskiego są dla niej na tyle uniwersalne, że nie wymagały ingerencji. Jedyne, co dodała, to obraz — żywa interpretacja, nadająca rytm i emocje scenkom-dialogom.

Iskra sprzed lat

Pomysł zrodził się ponad dekadę temu. Mazur przyznała, że „Zielona Gęś” miała być jej debiutem komiksowym, a pierwsze plansze powstały jeszcze przed „Zamaskowaną”. Projekt długo czekał w szufladzie i autorka określa go dziś jako „trochę przeklęty”. Ostatecznie jednak wydanie przez Timof Comics przywróciło mu blask.

Fragment okładki

Jak ożywić monolog

Szczególnym wyzwaniem było przełożenie scenek, które u Gałczyńskiego składają się z samych monologów. Mazur zdradziła, że podchodziła do nich jak do prawdziwych wystąpień na żywo — wyobrażała sobie bohatera, jego gesty i emocje. To pozwoliło jej nasycić kadry energią i uczynić z tekstu pełnowymiarową scenę wizualną.

Postaci stare i nowe

W komiksie pojawiają się znani bohaterowie Gałczyńskiego, jak Hermenegilda Kociubińska czy Alojzy Gżegżółka, ale Mazur wprowadziła też własne wariacje. Nie chciała ograniczać się do kilku charakterów, dlatego rozbudowała galerię, by nadać całości różnorodność i świeżość.

Gęś z odciętą głową

Jednym z najmocniejszych akcentów jest okładka. Autorka zdecydowała się na wizerunek gęsi bez głowy, by jasno zasygnalizować, że to książka dla dorosłych, a nie bajka. To prowokacyjne, a zarazem dowcipne odcięcie się od stereotypu, że „Zielona Gęś” to lektura szkolna czy literatura dziecięca.

Inny ton w twórczości

Dotychczasowe komiksy Mazur — „Zamaskowana” czy „Do poprawki” — opowiadały o doświadczeniach autystycznych czy bolesnych momentach dorastania. „Zielona Gęś” jest oddechem i zabawą, ale nie brakuje jej refleksji. Jak mówi autorka, teksty Gałczyńskiego wciąż są aktualne.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego