To film "Anora" Seana Bakera został największym zwycięzcą tegorocznego wyścigu oscarowego. Można mówić, że to wielka wygrana kina niezależnego, jednak trudno pominąć fakt, że najlepszym filmem zostaje produkcja zasobna w rosyjskie wątki i zatrudniająca rosyjskich aktorów. Ci ostatni w żadnym z wystąpień nie potępili rosyjskiej inwazji, także reżyser nie nawiązał do sytuacji w Ukrainie choć miał na to aż cztery szanse. W najnowszym wydaniu Koła Popkultury komentujemy galę z krytykiem filmowym Wojciechem Tutajem. Na program zaprasza Tadeusz Marek.
Mówiło się, że będzie to pierwsza od lat ceremonia oscarowa poprzedzona aż tak licznymi skandalami. Rasistowskie tweety, blackface, nominacje dla Rosjan i AI w filmie – to hasła, które nie schodziły z ust środowiska filmowego w trakcie tegorocznej kampanii. Poza nimi jednak, był to całkiem dobry filmowy sezon a produkcje liczące się w tegorocznym zestawieniu satysfakcjonują także wymagającą część publiczności.Niestety w Dolby Theatre było w tym roku nieprzyzwoicie zachowawczo.