Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Kasandra - bardziej współczesna niż mogłoby się wydawać

Czy Kasandra może być symbolem kobiet, którym się nie wierzy? Czy opowiada o niewysłuchanych ofiarach gwałtów? Kontynuujemy rozmowę z Aleksandrą Zielińską - pisarką, autorką takich książek jak “Kijanki i kretowiska”, “Sorge”, “Grzybnia”. Nominowana do Nagrody Gdynia, Nagrody Conrada i Nagrody im Witolda Gombrowicza. Laureatka Nagrody im. A. Włodka, nagrody Krakowa Miasta Literatury UNESCO, stypendium Młoda Polska, stypendiów twórczych miasta Krakowa w dziedzinach literatura i teatr. Jej sztuki były wystawiane m.in. w Narodowym Starym Teatrze im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie, Teatrze Baj, Teatrze Lalki i Aktora w Wałbrzychu, Teatrze Maska w Rzeszowie.

Kasandra - bardziej współczesna niż mogłoby się wydawać
Fragment obrazu By Johann Heinrich Wilhelm Tischbein - Das Homer-Zimmer für den Herzog von Oldenburg. Ein klassizistisches Bildprogramm des "Goethe-Tischbein", ed. Alexandra Sucrow and Peter Reindl (Oldenburg: Landesmuseum, 1994), p. 42. Photographed by H. R. Wacker. Scanned by James Steakley., Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=17634820

Posłuchaj podcastu

Dlaczego historia Kasandry wzbudza w Tobie tak wielkie emocje?

Z jednej strony to, że to się wydarzyło, zostało powiedziane, przekazane z pokolenia na pokolenie, więc ubarwione i dołożone. A skoro było ubarwiane i dokładane, to znaczy, że te sytuacje były normalizowane przez te kolejne lata, i że to nie było nic dziwnego, że to się mnożyło. Po sytuację, gdzie jakoś bardzo, może nie jestem w stanie wskazać w tej chwili konkretnego przykładu we współczesności, ale jakoś intuicyjnie czuję, że jedna zbrodnia krzywdzi kolejne osoby wokół niej.

Bo jeżeli mamy współczesną ofiarę gwałtu, to często razem z nią cierpią jej bliscy, jej rodzina, jej partner, jej dzieci, jej bliskie kobiety. Kiedy tak naprawdę tego typu, każdego typu zbrodnia, ale mówimy o tej, że tego typu przestępstwo dotyka szerszej grupy i dotyka też tak naprawdę na zawsze. I nie wiem, jakoś tak bardzo całym ciałem współodczuwam, i jakoś tak sama się może nakręcam przez to, że to jest dla mnie tak ważna kwestia, szczególnie teraz.

I tak się może trochę zapędzam w tych emocjach, jak o tym mówię, ale też nie bez powodu tym mitem się zajmuję któryś już raz. Nie skończyło się przecież na tekście napisanym do “Ziarna granatu”. Zrobiliśmy czytanie w NST, napisałam monodram na podstawie tego tekstu. Czytany trochę w kontekście ofiar wojny na Ukrainie, ofiar kobiet, ofiar wojennych. Aby opowiedzieć o większej przestrzeni.

I okazało się, że postać Kassandry jest niesamowicie aktualna, niezależnie od tego kiedy się jej przyglądamy. I też w trakcie prób, kiedy rozmawiałyśmy o tym, to i kwestie tej przemocy seksualnej, czy po prostu przemocy wojennej, przemocy fizycznej, bardzo działały w zespole, który wtedy ze mną pracował. I wydaje mi się, że to nie jest ostatnie słowo, stety, niestety, które wokół Kassandry może paść.

To przerażające podsumowanie. Co to o nas mówi?

Świetnym przykładem jest ta antologia, “Ziarno granatu”, gdzie rzeczywiście z jednej strony nasza praca jako pisarek polegała na znalezieniu źródeł zapomnianych, ale też na dopisaniu i też na zmianie perspektywy (...) Tak, więc wracając do Twojego pytania, co poszło nie tak? To z jednej strony bardzo budująca jest ta zmiana narracji, to o czym powiedziałam, ale z drugiej strony przerażające jest to, że te rzeczy ciągle się dzieją, one ciągle są. Wyciągane na światło dzienne i omawiane, i wskazywane, i potępiane, ale się dzieją, bo przemoc seksualna w miejscu pracy dalej jest obecna. Przemoc seksualna w domu, na ulicy dalej jest obecna, nie wyrugowaliśmy tego.

W ogóle przemoc jest obecna. Oczywiście, mamy wojnę za granicą, tuż pod nosem, tuż obok nas, gdzie dzieją się te wszystkie straszne rzeczy. Jakoś tak zawsze mi się wydawało, jak byłam jeszcze młoda i naiwna, że jeżeli dojdzie do jakiegoś wielkiego konfliktu zbrojnego za mojego życia, to że ten konflikt nawet nie będzie konfliktem zbrojnym, tylko rozwiąże się gdzieś poza nami, wirtualnie. (...)

A potem się dzieje, jest wojna tutaj, ja mieszkam niedaleko granicy i obrazy konwojów jadących obok mojej wsi, to jest coś, co z jednej strony jest jak z filmu science fiction, a z drugiej tak bardzo gruntuje w rzeczywistości i w tym, że nie można się czuć bezpiecznie. I też w tym tekście napisałam takie zdanie, że to co raz dane nie jest dane na zawsze.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów