Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Grzegorz Wnęk i jego malarstwo

Interesuje mnie głównie człowiek, jego otoczenie i jego egzystencja - wyznawał przed laty w jednym z katalogów do swoich wystaw. Chociaż człowiek pozostaje nadal w kręgu jego zainteresowań, to na ostatniej swojej wystawie prezentowanej w Krakowie w Galerii Pryzmat pokazał inne motywy, ściśle korespondujące z naszą współczesnością. Z prof. Grzegorzem Wnękiem w „Kulturalnym widnokręgu” rozmawia Jolanta Drużyńska.

Grzegorz Wnęk i jego malarstwo
Grzegorz Wnęk, fot. J. Drużyńska

Posłuchaj rozmowy

Grzegorz Wnęk - absolwent Wydziału Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych, uzyskał dyplom z wyróżnieniem w pracowni prof. Stanisława Rodzińskiego, dziś pedagog uczelni, gdzie prowadzi pracownię rysunku. Reprezentant krakowskich figuratywistów wykształconych w latach 90. XX wieku. Od 2000 r. współtworzył Stowarzyszenie Młodych Artystów „Kontrapost”, z którym uczestniczył w licznych wystawach zbiorowych. Laureat wielu prestiżowych konkursów. Ostatnia wystawa prac artysty prezentowana w krakowskiej Galerii ZPAP „Pryzmat”, na której pokazane zostały jego prace z ostatnich lat, jak również te najnowsze. Wystawa została zatytułowana „Komety, liście, czołgi samoloty…” i pokazuje inne oblicze artysty, kojarzonego najczęściej z malarstwem figuratywnym.



Figuracja jest zawsze dla mnie ważna i ona po prostu jest w mojej sztuce – mówi artysta, ale maluję różne obrazy i nie jestem niewolnikiem jednego pomysłu czy jednej jakiejś koncepcji. Na tej ostatniej wystawie zaprezentowałem prace, które są mniej figuratywne, natomiast mówią także dużo o człowieku, choć w inny sposób. Nawet wtedy, gdy tego człowieka nie ma na obrazie, można o nim także coś powiedzieć. Nie w sposób dosłowny, ale inny, równie intrygujący.

Na wystawie w „Pryzmacie” nie było właściwie figur, więc nie była to wystawa o figurze, ale o kondycji tu i teraz. Pokazywała ona współczesny świat a pośrednio mówiła także o człowieku w zagrożeniu.

Tych treści o sytuacji człowieka jest więc tu całkiem sporo – podkreśla prof. Wnęk. To jest spojrzenie na świat, który jest ułomny, czasem groźny i mroczny, apokaliptyczny, pełen niepokojów i lęków, problemów z klimatem. Ale ma on też swoje radości. Wszystko jest wymieszane i ta wystawa także taka była. Z jednej strony mamy radość czy miłość, a z drugiej strony jest to poczucie zagrożenia. Tytuł wystawy „Komety, liście, czołgi, samoloty …” związany jest z tematyką obrazów. Są tam komety, które tworzą taki obszar niepokoju współczesnego człowieka. Są symbolem lęków związanych m. in z nieprzewidywalnością świata, a także z niewielką skalą cywilizacji ludzkiej wobec ogromu wszechświata. Są obrazy, na których pojawiają się motywy roślinne - biologiczne, także te tytułowe samoloty czy czołgi choć nie są to przedstawienia zbyt realistyczne. Ważne jest też to, że na końcu tytułu pojawiają się trzy kropki, które mają wskazywać, że ten pokazany na obrazach zbiór motywów jest niedokończony, że może ciągnąć się dalej.

Zależało nam razem z kuratorką wystawy Marią Pyrlik, aby był to tytuł otwarty, tak jak wystawa, która w moim zamyśle miała być punktem wyjścia do interpretacji, a nie miejscem już skończonej interpretacji.

Malarstwo Grzegorza Wnęka w zależności od podejmowanego tematu zaskakuje wielością, różnorodnością malarskich środków wyrazu. Od zgaszonego „brudnego” koloru do odważnie skontrastowanych barw. Od spokojnej geometrycznej kreski po mocne wyraziste pociągnięcia pędzla. Od bardzo oszczędnej kompozycji po zwielokrotnienie pokazywanych motywów czy elementów, od miniatur po wielkoformatowe płótna.

Kolorem wyraża się bardzo dużo w malarstwie, więc zrozumiałe jest, że ten kolor, zestawienie barw, są dla mnie bardzo istotne – dodaje artysta. Czasem ten kolor gra na bardzo delikatnych, niewielkich niuansach a czasem daje o sobie znać poprzez jego zgłuszone tony („brudna barwa”). To treść obrazu powoduje, że te kolorystyczne tony mogą być ostro zestawione, są soczyste, mają w sobie więcej świata, kontrastu. Każdy obraz jest inny, każdy ma swoją treść i odpowiednią do niej ilość światła czy mroku. Maluję podświadomie. Treść budowana jest nie tylko poprzez wybór formy, ale także stosowaną technikę. Różne grubości farby, zacieki, czy jakieś „strupy”. One wszystkie są także tym ważnym elementem wyrazu. Tak jak człowiek zmienia się z biegiem lat fizycznie i psychicznie, tak też, jeśli maluje się prawie trzydzieści lat, zmienia się i malarstwo. Przynajmniej tak jest w moim przypadku. Za każdym razem obraz buduje się w inny sposób i dlatego też lubię malować, lubię stawiać sobie nowe wyzwania. Jeśli maluje się różne treści, czy różne motywy, to każdy z tych motywów można ująć w odmienny sposób. To jest piękne w malarstwie, że każdy obraz, jest jak gdyby od nowa malowany. To mnie w malarstwie pociąga, że to czyste płótno, które mam przed sobą i mogę zapełniać jakkolwiek chcę, a punkt dojścia może być różny. Nie wiem, jaki będzie, bo ten proces (twórczość) trwa... A te moje obrazy wyrażając subiektywne emocje są jednocześnie przekaźnikiem dzisiejszych czasów.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"