- Zdarzają się załamki. Bywały takie dni i noce, że tylko leżałam i płakałam, ale potem poranek przynosił nowe słońce i zamiast siedzieć i płakać, wstawałam i ruszałam z nową energią do działania. Wybrałam taką opcję, że trudności mnie wzmacniają - mówi Anna Krupa, nauczycielka z Piekielnika koło Nowego Targu, która urodziła się bez rąk, ale nie przeszkodziło jej to w skończeniu studiów, zdobyciu prawa jazdy czy zostaniu matką. W rozmowie z Sylwią Paszkowską tłumaczy, skąd czerpie siłę i jak wielką rolę odgrywa w jej życiu wspierająca rodzina.