Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Zmiany na stacjach kontroli pojazdów. Płatność z góry i wyniki w systemie CEPiK 2.0

Każdy kierowca musi meldować się tam regularnie. Mowa o stacjach kontroli pojazdów. Wkrótce mogą tam zajść poważne zmiany w obowiązkowych przeglądach technicznych.

Wszystko przez system CEPiK 2.0. Jego uruchomienie wiąże się z wprowadzeniem nowych przepisów. Sejm przegłosował już nowelizację ustawy prawo o ruchu drogowym i to ogromną większością głosów 412:1. Projekt zakłada, że kierowcy będą płacili „z góry” za badania techniczne pojazdu, bez względu na ich wynik. W ten sposób diagności mają zyskać większą niezależność, bo kierowcy nie będą uiszczali opłat wyłącznie wtedy, gdy wynik jest pozytywny.

Po uzyskaniu wyników płacić będą mogli wyłącznie właściciele aut flotowych. Wszystko odbędzie się na podstawie faktury VAT z odroczonym terminem płatności. To rozwiązanie ma ułatwić działanie ich przedsiębiorstw.

Drugą istotną zmianą jest obowiązek zamieszczania informacji o wyniku badania technicznego w Centralnej Ewidencji Pojazdów. Będą miały do niej dostęp wszystkie stacje kontroli pojazdów w kraju. Rządzący liczą, że ograniczy to tzw. „turystykę diagnostyczną”, czyli podróże w poszukiwaniu pobłażliwych diagnostów, podbijających dowód rejestracyjny nawet niesprawnym pojazdom.

Nie zmieni się za to koszt badania technicznego.

W „Radiostradzie” mówił o tym Jerzy Grzegorzek ze stacji kontroli pojazdów PZMot w Krakowie.

Mateusz Żmija

Każdy kierowca musi meldować się tam regularnie. Mowa o stacjach kontroli pojazdów. Wkrótce mogą tam zajść poważne zmiany w obowiązkowych przeglądach technicznych.

Wszystko przez system CEPiK 2.0. Jego uruchomienie wiąże się z wprowadzeniem nowych przepisów. Sejm przegłosował już nowelizację ustawy prawo o ruchu drogowym i to ogromną większością głosów 412:1. Projekt zakłada, że kierowcy będą płacili „z góry” za badania techniczne pojazdu, bez względu na ich wynik. W ten sposób diagności mają zyskać większą niezależność, bo kierowcy nie będą uiszczali opłat wyłącznie wtedy, gdy wynik jest pozytywny.

Po uzyskaniu wyników płacić będą mogli wyłącznie właściciele aut flotowych. Wszystko odbędzie się na podstawie faktury VAT z odroczonym terminem płatności. To rozwiązanie ma ułatwić działanie ich przedsiębiorstw.

Drugą istotną zmianą jest obowiązek zamieszczania informacji o wyniku badania technicznego w Centralnej Ewidencji Pojazdów. Będą miały do niej dostęp wszystkie stacje kontroli pojazdów w kraju. Rządzący liczą, że ograniczy to tzw. „turystykę diagnostyczną”, czyli podróże w poszukiwaniu pobłażliwych diagnostów, podbijających dowód rejestracyjny nawet niesprawnym pojazdom.

Nie zmieni się za to koszt badania technicznego.

W „Radiostradzie” mówił o tym Jerzy Grzegorzek ze stacji kontroli pojazdów PZMot w Krakowie.

Mateusz Żmija

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"