2023 rok, jeśli chodzi o zdrowie Polaków, nie zaczął się najlepiej. W naszym kraju szaleje grypa i wirus RSV, a i COVID nie daje o sobie zapomnieć. Czas sprawdzić, czy jest szansa, by Polacy w tym roku byli zdrowsi. Kto choruje teraz najczęściej i kiedy sytuacja powinna się poprawić?
Jeśli chodzi o grypę to głównie dzieci i młodzież poniżej 18 roku życia. Niewykluczone, że trudna sytuacja będzie towarzyszyć nam aż do kwietnia, bo choć liczba zakażeń wirusem grypy w Małopolsce nieznacznie spadła, już niebawem czeka nas kolejny przyrost.
Oddziały pediatryczne pękają w szwach. W szpitalu Żeromskiego w Krakowie trzeba było dostawić kolejne łóżka. W szkołach i przedszkolach obserwujemy zdecydowanie mniejszą frekwencję. W niepublicznym przedszkolu Iskierka w Krakowie przed świętami nie było obecnych nawet połowy zapisanych dzieci, teraz to 80%. Dyrektor Małgorzata Pyżyk mówi, że niektórzy rodzice nie wysyłają maluchów do placówki, bo boją się, że dziecko zarazi się od rówieśników i ponownie zachoruje. Rodzice narzekają, że dziecko ma 39 stopni, dzwonią do lekarza, a on mówi, że wizyta jest możliwa za kilka dni. Nie jest łatwo. W jednej z krakowskich przychodni w okresie międzyświątecznym termin na wizytę do lekarza pierwszego kontaktu wystawiano dopiero na 10 stycznia - a to niemal dwa tygodnie czekania.
posłuchaj Małgorzaty Pyżyk
Niestety wydaje się, że Polacy w 2023 roku wcale nie będą zdrowsi i to nie tylko jeśli chodzi o kwestie związane z wirusami - mówi profesor Anna Boroń-Kaczmarska, specjalistka chorób zakaźnych z Akademii Śląskiej w Katowicach. Chodzi nie tylko o bardzo długie kolejki do lekarzy specjalistów, ale o to, że nie wszyscy Polacy mogą sobie pozwolić na zrobienie badań w prywatnych gabinetach. Wielu lekarzy mówi wprost, że w Polsce nie ma profilaktyki ochronnej, a zatem w 2023 roku służbę zdrowia czekają kolejni pacjenci w zaawansowanym stadium choroby.
posłuchaj Anny Boroń-Kaczmarskiej
Jest szansa na krok w przód, jeśli chodzi o stan onkologii. W tej sprawie wykonano już pierwszy krok: To przyjęcie projektu Krajowej Sieci Onkologicznej. Leczenie ma przebiegać według ściśle określonych standardów przy jednoczesnej współpracy specjalistów z różnych dziedzin. Każdy pacjent z chorobą nowotworową ma otrzymać własnego opiekuna, który będzie mu pomagać na każdym etapie leczenia.
Profesor Andrzej Matyja - kierownik II Katedry Chirurgii Ogólnej Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego chce dać temu pomysłowi szansę, bo jak tłumaczy jednym z głównych problemów onkologii jest biurokratyczny system: nie mamy czasu na takie rozbudowane, biurokratyczne rozporządzenia, które zabierają czas potrzebny na leczenie pacjentów. Jeśli tego się pozbędziemy, to już będzie ogromny sukces. Profesor Matyja proponuje również rozwiązanie, które miałoby zachęcić Polaków do badań profilaktycznych. To niższa składka zdrowotna dla osób, które takie badania wykonają, albo wyższa dla tych, którzy nie wybiorą się nie diagnostykę.
posłuchaj Andrzeja Matyi
Wracając do kwestii epidemicznych - specjaliści podkreślają, że będziemy mieć do czynienia z kolejnymi podwariantami podwariantów wirusów, które bardzo szybko mutują. W USA prawdziwe szaleje Kraken, ale nie chodzi o mitycznego potwora, a o najgorszą mutację Omikrona. Należy się też spodziewać kolejnych pandemii, spowodowanych najprawdopodobniej także koronawirusami. Wiele z nich nie jest rozpoznanych, bo wcześniej nie powodowały chorób u ludzi.
Posłuchaj wypowiedzi
I wychodzi na to, że do takich trudniejszych okresów musimy się po prostu przyzwyczaić. Najlepsza profilaktyka przed chorobami zakaźnymi: szczepienia, unikanie dużych skupisk ludzi i noszenie maseczek, a w pozostałych przypadkach przede wszystkim troska o zdrowy styl życia. Na większą odporność wpływają nawet regularnie spożywane posiłki.