Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Zakopane: Generał Mariusz Zaruski – człowiek kilku żywiołów

Mariusz Zaruski jest ikoną ludzi gór i ludzi morza, bo to był człowiek kilku żywiołów – mówił podczas wtorkowego spotkania w Muzeum Tatrzańskim historyk Wojciech Szatkowski podczas uroczystości 150-tej rocznicy urodzin twórcy polskiego ratownictwa górskiego.

Zakopane: Generał Mariusz Zaruski – człowiek kilku żywiołów
Muzeum Historii Fotografii w Krakowie:Mariusz Zaruski - ułan, Sławków 1915

Delegacje Muzeum Tatrzańskiego, Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego (TOPR) i Yacht Klubu Polskiego złożyły wiązanki kwiatów na symbolicznym grobie gen. Zaruskiego na zakopiańskim cmentarzu zasłużonych na Pęksowym Brzyzku.

„Swoje życie realizował w oparciu o żywioł morski i górski. Choć w Zakopanem mieszkał zaledwie 10 lat od 1904 do 1914 roku, to zdołał zdziałać bardzo wiele, a jego największym dziełem tutaj było powołanie Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego” – opowiadał Szatkowski.

Do przyjazdu w Tatry skłoniła Zaruskiego choroba żony, cierpiącej na dolegliwości górnych dróg oddechowych. W 1909 r. doprowadził do utworzenia TOPR, a impulsem do tego była śmierć kompozytora Mieczysława Karłowicza w śnieżnej lawinie pod Małym Kościelcem.

„Zaruski usilnie zabiegał o stworzenie TOPR-u. Sam zadbał o finanse i osprzęt oraz zebrał grupę 13 ratowników. To był człowiek ogromnej energii, któremu się wszystko udawało” – podkreślił Szatkowski.

Zaruski był wybitnym narciarzem i zimowym zdobywcą tatrzańskich szczytów. Jego wyczynami były narciarskie zjazdy z Kościelca, Bystrej i Błyszczu, a dysponował wówczas nartami drewnianymi bez krawędzi i skórzanymi butami.

Zaruski był też prekursorem taternictwa jaskiniowego. Jest autorem pierwszych przewodników narciarskich i wartościowych książek traktujących o górach. Był też jednym z pierwszych zakopiańskich dziennikarzy.

„Mamy wielki szacunek do dokonań górskich Zaruskiego, są czymś absolutnie ponadprzeciętnym. Ta postać się absolutnie dzisiaj nie zdezaktualizowała. To był człowiek, który robił w górach niezwykłe rzeczy, nawet patrząc przez pryzmat czasów obecnych” – mówił Szatkowski.

Zaruski był pierwszym instruktorem narciarskim w Zakopanem. Prowadził kursy narciarskie na Gubałówce. Według historyka był bardzo wymagającym nauczycielem i już piątego dnia kursu brał swoich uczniów na narty na Kasprowy Wierch lub Giewont. „Miał niesamowitą kondycję, potrafił w ciągu jednego dnia z Zakopanego przejść na południową stronę Tatr do Szczyrbskiego Jeziora, a jest to jest ponad 30 km przez górskie szczyty i przełęcze” – opowiadał Szatkowski.

Zaruski jest autorem 30 książek o tematyce morskiej, wojskowej i żeglarskiej. Pisał również wiersze. W Tatrach jego imieniem nazwano Żleb Zaruskiego na wschodniej ścianie Kościelca, a w masywie Koziego Wierchu jest Rysa Zaruskiego. Zaruski również malował. Jego prace można podziwiać w Muzeum Morskim w Gdańsku oraz Muzeum Ziemi Puckiej im. Floriana Ceynowy.

Ciekawostką jest, że Mariusz Zaruski razem z żoną Izabelą w pensjonacie „Krywań” w Zakopanem bardzo lubili organizować seanse spirytystyczne - wywoływali duchy. „Podobno u nich te seanse były wyjątkowe i podczas jednego z nich w pewnym momencie lampa wisząca nad stołem spadła” – opowiadał historyk. Mało kto wie, że Zaruski miał na rękach dwa potężne tatuaże. Na jednej w kształcie orła jako symbol tęsknoty do Polski, którego wykonał podczas zesłania w Rosji. Na drugim przedramieniu miał wytatuowanego smoka symbolizującego więzi z morzem.

Generał Zaruski zmarł w sowieckim więzieniu w Chersoniu 8 kwietnia 1941 r. Jest upamiętniony dwoma symbolicznymi mogiłami - na Pęksowym Brzyzku w Zakopanem gdzie złożono prochy z Chersonia i w Chersoniu. W 60. rocznicę śmierci generała w kwietniu 2001 r. zorganizowano mu symboliczny pogrzeb morski. Ziemia z prochami Mariusza Zaruskiego została wysypana z pokładu STS "Generał Zaruski" do Zatoki Gdańskiej w pobliżu Gdyni.

Izabela Zaruska, która dożyła lat 70 ubiegłego wieku, cały czas pielęgnowała pamięć po swoim mężu. Próbowała nawet założyć jego muzeum w Warszawie, ale to się nie udało.

fot: Wikipedia

PAP/bp

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów