W Nowym Targu w jednym z bloków na ulicy Wojska Polskiego doszło do wybuchu gazu. 12 osób zostało rannych, dwie są w stanie ciężkim. Jedna z nich ma poparzone 80% ciała. Jak nieoficjalnie ustaliło Radio Kraków po rozmowie z mieszkańcami budynku, do wybuchu mogło dojść w trakcie wymiany butli z gazem. Nie wiadomo, czy była ona nieszczelna.
Posłuchaj relacji Przemka Bolechowskiego
Na miejscu było pogotowie i 20 zastępów straży pożarnej. Strażacy przeszukali najbardziej zniszczone w budynku lokale, zostały one też zabezpieczone. 12 osób zostało rannych. Sześciu osobom udzielono pomocy medycznej na miejscu, sześć zabrano do szpitala. Dwie są w stanie ciężkim. - Prawdopodobnie to matka i syn. U nich w mieszkaniu nastąpił wybuch. Kobieta jest hospitalizowana w Oddziale Anestejzjologii i Intesywnej Terapii. Syn zostanie przewieziony do szpitala w Krakowie - powiedział w rozmowie z Radiem Kraków dr Jacek Imioło - wicedyrektor nowotarskiego szpitala.
Strażacy wraz z pracownikami nadzoru budowlanego podjęli decyzję, że do części klatek schodowych mogą już wrócić mieszkańcy. Wciąż niewiadomy jest los rodzin z klatki, w której doszło do wybuchu. Trzy mieszkania na pewno są doszczętnie zrujnowane i nie nadają się do zamieszkania. Władze miasta zaoferowały lokale zastępcze. - Miasto gwarantuje miejsca noclegowe i ciepły posiłek. Nikt nie zostanie bez pomocy. - powiedział Radiu Kraków Grzegorz Watycha - burmistrz Nowego Targu.
Na ul. Wojska Polskiego w Nowym Targu przybyli również technicy kryminalistyczni, którzy ustalają przyczyny eksplozji.
RK