Zgodnie z zapowiedziami synoptyków od rana z małymi przerwami w górach znów wieje dość silny wiatr. Co prawda nie jest to halny z poprzedniego weekendu łamiący drzewa i grube konary, ale i tak prędkość wiatru w porywach osiąga 70-80 kilometrów na godzinę. W Zakopanem również wieje, ale znacznie słabiej i na szczęście w niedzielę już wiatr ma ucichnąć. - Nie przepadam za halnym jesienią, bo odziera Tatry z kolorów jesieni - mówi Paweł Skawiński przyrodnik Tatrzańskiego Parku Narodowego
Mówi Paweł Skawiński
Jesienią wiatr halny ograbia nas z kolorów, strąca liście z drzew, ograbia nas z tego piękna barw jesieni. Bardziej negatywna jest jednak ta niszcząca siła. Jeśli drzewa mają jeszcze liście, łatwiej ulegają naporowi wiatru.
Tydzień temu halny wyrządził właśnie spore szkody w Tatrach - wiele drzew zostało połamanych lub uszkodzonych. Pracownicy parku musieli uprzątać szlaki, aby je udrożnić. Tym razem wiatr jest znacznie słabszy, ale i tak powoduje, że warunki turystyczne są bardzo trudne. Lepiej ograniczyć wyjścia w góry do czasu ustabilizowania się pogody.