Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Historyczna zmiana na drodze do Morskiego Oka: konie będą tylko atrakcją

Koniec z fasiągami na trasie do Morskiego Oka! Choć nie oznacza to, że konie przestaną zupełnie wozić turystów. Będą to jednak robić na krótszej trasie i z mniejszymi zaprzęgami. Od przyszłego roku transport konny nad Morskie Oko w Tatrach zostanie ograniczony do wysokości Wodogrzmotów Mickiewicza. Dalej do Włosienicy pojadą busy elektryczne - takie porozumienie podpisali w piątek dyrektor TPN, ministra klimatu i środowiska, lokalne władze i wozacy.

Historyczna zmiana na drodze do Morskiego Oka: konie będą tylko atrakcją
Konie na tarsie do Morskiego Oka/ Fot. Piotr Korczak

Posłuchaj całości wypowiedzi Pauliny Henning-Kloski.

Według zawartego porozumienia resort klimatu i środowiska ma sfinansować zakup kolejnych 16 elektrycznych busów, które zastąpią konie na bardziej wymagającym odcinku trasy - od Wodogrzmotów Mickiewicza do Morskiego Oka. W sumie ma kursować 20 takich pojazdów. Wozy konne pozostaną na krótszym, mniej stromym fragmencie drogi, pełniąc rolę atrakcji turystycznej. Do obsługi busów mają być także zaangażowani wozacy.

Konie elementem kulturowym

„Po wielu godzinach rozmów udało się wypracować rozwiązanie, które łączy troskę o dobrostan zwierząt z potrzebami turystów i lokalnej społeczności. Przechodzimy z wykorzystywania koni jako środka transportu na rzecz ich roli jako elementu żywej kultury Podhala” – powiedział dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego Szymon Ziobrowski.

Ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska podkreśliła, że zmiany odzwierciedlają społeczne oczekiwania dotyczące ochrony zwierząt i ekologii:

Zwierzęta będą elementem kulturowym Podhala, nie będą świadczyć typowych usług transportowych. Bedą pracowały dużo lżej, będą mnie obciążone.

Starosta tatrzański Andrzej Skupień zwrócił uwagę na konieczność poprawy infrastruktury drogowej, żeby zapewnić bezpieczeństwo elektrycznych pojazdów i pieszych: „Zadbamy o jej stan, a jednocześnie pozostawimy przestrzeń dla koni jako elementu lokalnej tożsamości”. Skupień dodał, że nie będzie to regularna linia, lecz kursy w ramach działalności edukacyjnej parku narodowego.

Zmiany mają wejść w życie od przyszłego roku, ale cztery busy elektryczne kupione przez ministerstwo wyjadą na trasę w długi weekend majowy. Będą poruszać się powoli, aby turyści mogli podziwiać widoki i korzystać z przygotowanych treści edukacyjnych.

Wojewoda małopolski: Koń, by być w dobrej kondycji, powinien pracować

Bartłomiej Ziaja

Ministerstwo kupuje busy

Obecna umowa z przewoźnikami konnymi obowiązuje do końca 2025 roku, dlatego wozacy do tego czasu będą wozić turystów na tej trasie. Dalsze szczegóły organizacji ruchu, przystanków i dostępności dla osób z niepełnosprawnościami będą ustalane w najbliższych miesiącach.

Zakup za 3 mln 198 tys. zł czterech elektrycznych busów, które od maja będą wozić turystów nad popularne tatrzańskie jezioro, sfinansował resort klimatu i środowiska.

Obrońcy zwierząt domagają się całkowitego wycofania transportu konnego z trasy do Morskiego Oka. Twierdzą, że zwierzęta cierpią, ciągnąc wozy pod górę, a trasa jest zbyt wyczerpująca, by praca koni mogła odbywać się w humanitarnych warunkach.

Tezom tym przeczą jednak coroczne szczegółowe badania weterynaryjno-hipologiczne, w tym ortopedyczne, koni pracujących na trasie do Morskiego Oka. W ubiegłym roku 303 z 307 koni zostało dopuszczonych do pracy na trasie, a dwa lata temu tylko dwa konie nie przeszły badań i zostały wycofane z pracy. Zasady pracy koni na górskim odcinku ściśle określa regulamin Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"