Jak twierdzą pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego - w tym momencie kwitnie już osiemdziesiąt procent kwiatów i polanę odwiedza coraz więcej turystów, bo krokusy od lat są jedną z głównych atrakcji doliny Chochołowskiej.
Służby spodziewają się, że największy tłok będzie w godzinach popołudniowych i jutro przez cały dzień bo ma być cieplej. A ten ruch przełoży się na ruch na drodze. Korki mogą się tworzyć na drogach dojazdowych do Kościeliska.
Jak mówią pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego, już teraz na szlakach jest bardzo dużo ludzi, którzy zmierzają w kierunku doliny Chochołowskiej. Nie odstraszył ich nawet przymrozek, który dzisiaj rano był w górach. Choć dojazd na parking cały czas jest możliwy - to turystów przybywa z godziny na godzinę. Przygotowane są też wszystkie służby - będą wzmożone patrole leśniczych, straży parku i wolontariuszy. Dodatkowo polany z krokusami mają zostać obstawione taśmami z napisami: Ani krokus dalej.
Tylko w tamtym roku do doliny Chochołowskiej weszło ponad 70 tysięcy ludzi - a strażnicy w tym roku spodziewają się pobicia tego rekordu.
Dominika Baraniec/jgk