Już od kilku dni droga w stronę Morskiego Oka i Łysej Polany już około południa staje się praktycznie nieprzejezdna. Codziennie setki zmotoryzowanych turystów usiłują dostać się swoimi samochodami na parking na Palenicy Białczańskiej aby potem dojść w to najpopularniejsze miejsce w polskich Tatrach.
W słoneczne, wakacyjne weekendy nad Morskie Oko wędruje nawet 10 tysięcy turystów w ciągu jednego dnia. Spora część z nich usiłuje na końcowy parking dostać się własnym samochodem a to prawie zawsze powoduje komunikacyjną katastrofę. Dziesiątki aut błyskawicznie paraliżują ruch na trasie z Zakopanego w stronę Morskiego Oka i Łysej Polany.
Chaos potęgują jeszcze zaparkowane na poboczach samochody, które nie znalazły już miejsca na parkingu. Jeśli więc chcemy w miarę spokojnie wybrać się nad Morskie Oko, najlepiej skorzystajmy z komunikacji zbiorowej wsiadając do busa już w samym Zakopanem. Jeżeli natomiast zdecydujemy się na dotarcie na Palenicę Białczańską własnym autem to warto wyjechać bardzo wcześnie, tak aby na miejscu być jeszcze przed 7.00. To daje nam szanse na spokojny dojazd i znalezienie miejsca postojowego.
(Przemysław Bolechowski/ko)