W czwartek wieczorem policjanci z Łopusznej próbowali zatrzymać kierowcę, który prowadzi samochód bez pasów. 35-latek nie zatrzymał się i przyspieszył. W terenie zabudowanym pędził z prędkością 104 kilometrów na godzinę.
Na łuku drogi stracił panowanie nad samochodem, wypadł z drogi i wjechał do stawu rybnego. Był pijany. Miał w organizmie blisko promil alkoholu. Grozi mu do pięciu lat więzienia.
RK/ko