Niespokojny początek tygodnia w Tatrach. W poniedziałek ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego musieli trzy razy interweniować i pomagać turystom w Tatrach. W dwóch przypadkach wędrowcy potrzebowali pomocy, bo nie mieli siły, by kontynuować drogę. Z kolei w Świstówce Roztockiej turystka poślizgnęła się i złamała nogę.
- Trzeba pamiętać, że w wyższych partiach gór wciąż są trudne warunki do wędrowania. Tam wciąż można natknąć się na śnieg - ostrzega Jakub Hornowski, ratownik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. - Ciągle mamy jeszcze wiosenne warunki - czyli wszystkie najwyższe szczyty, przede wszystkim Rysy i Orla Perć, te miejsca gdzie schodzi się na stronę północną, głębokie żleby - tam jeszcze chodzi się po śniegu -
Ratownicy radzą, by wybierający się w wyższe partie zabrali ze sobą raki. Może się okazać, że przeniesiemy ten sprzęt przez całą wędrówkę w plecaku. Może jednak się trafić taki fragment drogi, że bez raków przejście będzie bardzo ryzykowne.
RK/bp