Tragiczny weekend Tatrach. Nie udało się uratować turystyki, która spadła ze Szpiglasowej Przełęczy. Jak pisze Gazeta Krakowska, zmarła w szpitalu w Nowym Targu. Do wypadku doszło w sobotę podczas zejścia sześcioosobowej grupy. Kobieta upadła i w stanie ciężkim została przetransportowana do szpitala. Ewakuacji śmigłowcem wymagała również reszta grupy.
Do podobnego zdarzenia doszło podczas schodzenia grupy turystów z Przełęczy Krzyżne w kierunku Doliny Pięciu Stawów Polskich. W tym przypadku turyści mieli więcej szczęścia i bez obrażeń śmigłowcem przetransportowano ich do schroniska w Stawach.
Śmigłowcem ewakuowano również turystę z urazem kończyny dolnej z Progu Zmarłego Stawu. Pomagano również turystom na Iwaniackiej Przełęczy, Grzesiu oraz w Murowańcu. Ratownicy TOPR przez kilka godzin szukali też dwójki turystów, którzy nie wrócili na noc z wycieczki na Starorobociański Wierch. Okazało się, że w okolicy Ornaku zsunęli się w dół po śniegu i całą noc próbowali wrócić do schroniska. Dotarli tam dopiero po 10:00.
Łącznie w weekend ratownicy TOPR udzielili pomocy 21 osobom. Od wtorku synoptycy prognozują drastyczną zmianę pogody w Tatrach. Wróci mróz, nawet do minus ośmiu stopni i sypnie śniegiem.