Tatrzański Park Narodowy swój apel kieruje głównie do tych narciarzy, którzy chcą pojeździć w puchu, na leśnych polanach. A tam, jak podkreśla Jan Krzeptowski z TPN, żyją dzikie zwierzęta. Widząc człowieka, uciekają w panice i tracą tak cenną zimą energię.
- W takim śniegu, w lesie, ukrywają się głuszce i cietrzewie, bardzo rzadkie gatunki kuraków. One mają w zwyczaju chować się w takich miejscach, by przeczekać mrozy lub ukryć się przed drapieżnikami. A wiadomo, że jak w tę okolicę wjedzie nagle freerider, ptak musi uciekać" - mówi Jan Krzeptowski z Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Każdy kto zostanie złapany na szusowaniu poza szlakiem turystycznym lub wyznaczoną trasą narciarską, zostanie ukarany przez straż parku mandatem, który może wynieść nawet pięćset złotych.
(RK/ew)