Zakopane przeżywa oblężenie. Tysiące turystów spędzają długi czerwcowy weekend pod Tatrami. Korzystne prognozy pogody zmotywowały wiele osób do górskich wędrówek. Od rana tłoczno jest między innymi na popularnych szlakach w rejonie Kuźnic.
Sypią się mandaty. Ile trzeba zapłacić w Zakopanem, a ile na Słowacji
Na ulicach Zakopanego i w okolicach parkingów przy wejściach do tatrzańskich dolin tworzą się korki. Służby zmagają się także z plagą źle zaparkowanych samochodów - mówi Roman Wieczorek - rzecznik zakopiańskiej policji. Od wczoraj policja nakłada mandaty i odholowuje auta między innymi w rejonie Łysej Polany.
Koszt odholowania pojazdu to około 400 złotych. Policja może nałożyć także mandaty za parkowanie w miejscu niedozwolonym i przekroczenie linii ciągłej. W tym przypadku kary mogą sięgnąć 200 złotych. Jeszcze większe kary mogą spotkać kierowców, którzy nie dostosują się do przepisów na Słowacji. Tam przy przejściu granicznym na Łysej Polanie kara za odholowanie pojazdu to 800 euro.
Gdzie iść w Tatry, żeby nie było tłumów?
Tomasz Zając z Tatrzańskiego Parku Narodowego podkreśla, że Tatry to nie tylko Morskie Oko i Giewont – Wyjaśnia, że po polskiej stronie jest sporo innych, pięknych miejsc, gdzie można odpocząć z dala od tłumów:
Na pewno Dolina Olczycka jest mniej popularna, Dolina Za Bramką, Dolina Ku Dziurze, Dolina Lejowa. Nie są to dolinki, które zajmą nam cały dzień, są dobre na dwugodzinny spacer, ale jest znacznie mniej ludzi.
TPN przypomina też, żeby przed wyjściem na szlak sprawdzić prognozę pogody i dopasować trasę do swoich umiejętności.