Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Tatry: Koniec testów hybrydowego wozu konnego; akumulatory okazały się za słabe

Na drodze do Morskiego Oka zakończyły się testy konnego wozu hybrydowego ze wspomaganiem elektrycznym. Problemem okazały się akumulatory i obsługa systemu, dlatego na razie zaprzestano dalszego testowania – powiedział PAP Zbigniew Kowalski z Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Tatry: Koniec testów hybrydowego wozu konnego; akumulatory okazały się za słabe
Fot. Piotr Korczak

Hybrydowy wóz konny to innowacyjny pojazd, który podczas jazdy pod górę wspomaga silnikami elektrycznymi pracę koni.

"Problemem okazały się akumulatory oraz obsługa wspomagania elektrycznego, ponieważ ten system wymagał stałego monitoringu i ustawiania napędu. Woźnica jednak nie może się zajmować powożeniem i nastawianiem tego sprzętu jednocześnie. Wiemy, w czym jest problem, natomiast nie ma decyzji co do dalszych działań. Czekamy na odpowiedź producenta wozu co do dalszych propozycji udoskonalenia tego prototypu" – powiedział w rozmowie z PAP Kowalski.

Oprócz niewystarczającej mocy zastosowanych w wozie akumulatorów problematyczne okazało się nastawianie mocy wspomagania w trakcie jazdy.

"Aby sprawnie obsługiwać system wspomagania, na wozie musiałyby być dodatkowa osoba, która by pilnowała na bieżąco pracy wspomagania i monitorowała parametry tak, aby nie dochodziło do szybkiego rozładowania akumulatora. Nie da się raz ustawić parametrów wspomagania i jechać, ponieważ trasa ma odcinki wypłaszczone i bardziej strome, gdzie wspomaganie powinno być większe. Jest z kolei parametr minimalny, którego nie można przekroczyć. Oznacza to, że w trakcie jazdy cały czas wóz jest wspomagany elektrycznie" – wyjaśnił Kowalski.

Nowoczesne żelowe akumulatory, które zastosowano w wozie, okazały się za słabe. Podczas testu w pełni naładowane akumulatory zaczęły się szybko rozładowywać. Testujący musieli zredukować do minimum wspomaganie, aby udało się dojechać do końca trasy. Podczas jazdy w dół z kolei, akumulatory się ładowały i tu nie było problemu.

"Na razie wstrzymujemy dalsze testy i musimy się zastanowić, co dalej. Czy trzeba będzie wymyślać zupełnie nowe rozwiązanie. Być może będziemy zastanawiali się nad dalszą modyfikacją. Na pewno nie będziemy zamawiali nowych wozów" – dodał Kowalski.

To już drugi, ulepszony prototyp hybrydowego wozu konnego. Pierwszy został skonstruowany na zlecenie TPN w 2016 r., jednak po serii testów baterie tamtego uległy spaleniu. W obecnym wozie zastosowano zupełnie nowe rozwiązania. Część podzespołów została sprowadzona z Wielkiej Brytanii oraz Włoch. Zmienił się system przekazywania energii, który w tym wozie jest bardziej płynny. W poprzednim prototypie w pewnych momentach konie były pchane przez wóz, a w innych przytrzymywane.

Hybrydowy wóz konny to innowacyjny pojazd, który podczas jazdy pod górę wspomaga silnikami elektrycznymi pracę koni. Natomiast w czasie jazdy w dół akumulatory są ładowane i można odzyskać nawet 95 proc. energii. Wóz hybrydowy jest cięższy od klasycznego o około 500 kg i jest też dłuższy z uwagi na akumulatory i system przekładni. Wszystkie mechanizmy zostały w tym pojeździe ukryte pod podwoziem. Nadwozie jest niemal identyczne jak w tradycyjnych wozach.

Prototyp hybrydowego wozu konnego został sfinansowany przez TPN i kosztował 120 tys. zł. Decyzję o testowaniu takich wozów podjęły w 2015 r. władze TPN po protestach obrońców praw zwierząt, którzy domagają się całkowitego usunięcia transportu konnego ze szlaku do Morskiego Oka.

Na szlaku do Morskiego Oka pracuje w sezonie około 300 koni. Ich stan zdrowia jest stale monitorowany przez lekarzy weterynarii i służby TPN. Organizacją turystycznego transportu konnego na trasie Polana Palenica–Włosienica zajmuje się Stowarzyszenie Przewoźników do Morskiego Oka z Gminy Bukowina Tatrzańska.

Powiązane

  • Bóbr z Morskiego Oka sfilmowany i to w ciągu dnia

    Radio Kraków

  • Turyści nagminnie próbują przemycać psy na teren Tatrzańskiego Parku Narodowego

  • Dwóch mężczyzn spędziło noc nad Morskim Okiem; zostali ukarani

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"