Fajerwerki, wystrzały rac, głośna muzyka i syrena alarmowa - tak wyglądał sylwester nad Morskim Okiem. Jak dowiedział się reporter Polskiego Radia, w nocy kobieta na środku tafli zamarzniętego jeziora włączyła muzykę z przenośnego głośnika i zaczęła jeździć na łyżwach. W czasie gdy podeszli do niej pracownicy parku, z okolic schroniska nieznani sprawcy zaczęli odpalać fajerwerki oraz uruchomili ręczną syrenę alarmową. Incydent trwał kilka minut.
W rejonie Morskiego Oka swoje gawry mają między innymi niedźwiedzie brunatne. W grudniu Tatrzański Park Narodowy zamknął dla wspinaczy i narciarzy ekstremalnych obszar między Filarem Mięguszowieckiego Szczytu Wielkiego a Lewym Filarem Cubryny z uwagi na gawrowanie niedźwiedzia w tym rejonie.
Dwa lata temu turyści spędzający Sylwestra w Dolinie Pięciu Stawów Polskich urządzili pokaz fajerwerków. Sprawców nie udało zidentyfikować i ukarać.
Na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego obowiązuje zakaz hałasowania, odpalania materiałów pirotechnicznych oraz przemieszczania się po zmroku. Tatrzański Park Narodowy od trzynastu lat prowadzi kampanię "Nie strzelaj w Sylwestra". Co roku ponawiane są apele do turystów i mieszkańców Podhala o powstrzymanie się od używania petard i fajerwerków w trosce o dobrostan zwierząt.