Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Śmigłowiec TOPR jak taksówka?

Coraz częściej na numer TOPR dzwonią turyści, podając błahe powody i żądając transportu śmigłowcem - najlepiej do schroniska, gdzie się zatrzymali. Jak mówią z przymrużeniem oka ratownicy, ich praca przypomina trening asertywności - bo muszą w takiej sytuacji odmawiać "podwózki" w wybrane górskie miejsce. Z drugiej strony spotykają się z pretensjami, a nawet groźbami turystów, którzy deklarują, że złożą na TOPR-owców skargę za brak udzielonej pomocy.

Śmigłowiec TOPR jak taksówka?
Fot. Przemek Bolechowski

Posłuchaj materiału Przemysława Bolechowskiego

Tatry w obiektywie Marcina Brzózki
%gallery_40736%

"Ostatnio mieliśmy taką sytuację. Do ratowników zgłosiły się dwie turystki, które z powodu burzy i deszczu utknęły na Granackiej Przełęczy. Poprosiły o o podwiezienie śmigłowcem odwieźć je do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów, bo tam właśnie mieszkają. Gdy zaoferowaliśmy im w zamian pomoc w zejściu w bezpieczne miejsce, panie odmówiły i podążyły szlakiem samodzielnie" - opowiada Radiu Kraków Andrzej Marasek z TOPR-u.

Podobna historia wydarzyła się w nocy z 13 na 14 sierpnia. Dwójka turystów wyruszyła w Rysy bez odpowiedniego sprzętu wspinaczkowego. Rano z najwyższego szczytu Polski ewakuowali ich ratownicy TOPR. Mężczyźni tłumaczyli, że chcieli koniecznie wejść na górę... nocą.

"My nie jesteśmy taksówką. Nie zawsze wyruszamy na pomoc helikopterem. To też są procedury. Decydują o tym ratownicy, ale dopiero wtedy, gdy jesteśmy pewni, że pomoc śmigłowca jest potrzebna" - dodaje inny ratownik TOPR.

Każdy lot śmigłowcem to spory koszt. A w sytuacji, gdy to my wezwiemy ratowników z powodu zupełnie błahej sytuacji, maszyna może być potrzebna, by komuś uratować życie. Według statystyk 16 osób od ubiegłego tygodnia zostało przewiezionych śmigłowcem do Zakopanego w sytuacji skrajnego wyczerpania i odwodnienia.

W Tatrach podobnie jak i na Podhalu codziennie świeci mocne słońce, a i temperatury jak na tę wysokość są spore - w rejonie Morskiego Oka przekraczają plus 25 stopni. Popołudniami natomiast możliwe są gwałtowne burze z opadami deszczu i gradem. Warto o tym pamiętać, planując górskie wycieczki.

Ratownicy przypominają również, że poruszanie się po tatrzańskich szlakach po zmroku jest zabronione.

Czytaj: Po kolejnych wypadkach w Tatrach wraca temat ubezpieczeń górskich

Zobacz także:  Ubezpieczenie w górach powinno być obowiązkowe

(Przemysław Bolechowski/ew)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"