Stan autobusu ujawnili inspektorzy transportu drogowego. Pojazd został natychmiast wycofany z ruchu, bo nie spełniał podstawowych norm bezpieczeństwa. Mocno skorodowana konstrukcja spowodowała, że z autobusu odpadały części. Pęknięte było też m.in. nadwozie.
Inspektorzy transporty drogowego z Nowego Targu przecierali oczy ze zdumienia w trakcje oględzin pojazdu. Korozja spowodowała, że odpadała przednia część autobusu. Urwane były też mocowania kilku foteli pasażerów, nie mówiąc już o nieszczelnym układzie wydechowym, wycieku płynów eksploatacyjnych i pękniętym słupku nadwozia.
Autobus wycofano z ruchu, a jego kierowcę ukarano mandatem w wysokości trzystu złotych. Dowód rejestracyjny odebrano również kierowcy innego autobusu zatrzymanego kilka chwil później. Tam z kolei inspektorzy wykryli usterkę hamulców, a w środku brakowało oparcia jednego z foteli. Pojazd nie miał też ważnych badań technicznych.
Dominika Panek/wm