W ostatnim czasie w stolicy Tatr wielokrotnie dochodziło do pożarów drewnianych obiektów. Spłonęły m.in. drewniane szałasy, szopa na osiedlu Gawlaki, drewniany budynek w pobliżu Butorowego Wierchu, szopa w Zakopiańskiej Olczy i drewniany budynek w pobliżu drogi na Cyrhlę. Jak nieoficjalnie ustalił reporter Radia Kraków, za wszystkimi podpaleniami stał strażak z OSP.
Od początku było wiadomo, że za podpaleniami stoi jedna osoba. Zatrzymany strażak przyznał się do winy. "On nie potrafił wyjaśnić dlaczego podpalał budynki. Jednak ze względu na szkody i zagrożenie jakie powodował, grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności" - mówi Mariusz Ciarka z małopolskiej policji.
Jak dodaje Ciarka, zatrzymany strażak prawdopodobnie trafi do aresztu.
(Karol Surówka/ko)