Do policjantów trafiło zgłoszenie o kradzieży samochodu Daihatsu na holenderskich numerach rejestracyjnych z parkingu pod Gubałówką. Starszy mężczyzna, obywatel Holandii, był przekonany, że to właśnie tam zaparkował swój samochód. Było mało prawdopodobne, że auto stało właśnie tam, bo to miejsce z monitoringiem i obsługiwane przez parkingowych. Zaczęły się więc wielkie poszukiwania samochodu.
Ostatecznie zguba się znalazła na parkingu tuż obok dworca kolejowego.