Dwie niezidentyfikowane osoby wyjechały zimą rowerami na Kasprowy Wierch. Do redakcji Radia Kraków dotarło nagranie dokumentujące to nietypowe zdarzenie.
Zdarzenie zarejestrowano w sobotę rano. Na nagraniu widać dwóch rowerzystów w rejonie Suchej Przełęczy, na grani między Beskidem a Kasprowym Wierchem. Jedna z osób zatrzymuje się i robi zdjęcie drugiej. Chwilę później obie ruszają dalej w kierunku obserwatorium meteorologicznego.
Według relacji turysty, autora nagrania, rowerzyści wyjechali żółtym szlakiem od strony Hali Gąsienicowej. Kolej linowa była w tym czasie nieczynna. Po dotarciu w rejon szczytu zjechali w dół, najprawdopodobniej narciarską trasą Goryczkową. Na razie nie wiadomo, kim byli rowerzyści, ani czy Tatrzański Park Narodowy podejmie w tej sprawie działania.
W tym samym rejonie, który widać na nagraniu z rowerzystami, kilka dni wcześniej doszło do tragicznego wypadku turysty, który zaginął w Walentynki. TOPR poinformował, że mężczyzna spadł kilkaset metrów z grani między Kasprowym Wierchem a Beskidem. Najprawdopodobniej przeżył. Próby samodzielnego dotarcia do dna doliny zakończyły się niepowodzeniem z powodu odniesionych obrażeń. Ciało zostało przetransportowane śmigłowcem TOPR do wylotu Doliny Cichej i przekazane słowackim służbom.
W Tatrach odnaleziono ciało mężczyzny, to prawdopodobnie poszukiwany od kilku dni 30-letni turysta
W dniu wypadku panowały trudne warunki pogodowe – silny wiatr, opady śniegu i gęste zachmurzenie – które uniemożliwiły natychmiastową obserwację zdarzenia przez osoby znajdujące się w rejonie szczytu Kasprowego Wierchu.
W Tatrach można jeździć na rowerze, jednak wyłącznie po trasach wyraźnie udostępnionych do tego celu przez Tatrzański Park Narodowy. Ruch rowerowy dozwolony jest m.in. na Drodze pod Reglami, w Dolinie Chochołowskiej (od Siwej Polany do Polany Chochołowskiej) oraz na kilku wybranych drogach dojazdowych, natomiast większość górskich szlaków turystycznych pozostaje zamknięta dla rowerzystów, w tym droga do Morskiego Oka.