Mimo że do świąt Bożego Narodzenia i Sylwestra zostały jeszcze trzy miesiące, to już pod Tatrami spora część noclegów jest zaklepana przez turystów z całej Polski. Wkrótce może okazać się, że ci, którzy decyzję w tej sprawie zostawią na ostatnią chwilę, będą mieli nie lada problem. Nieco lepiej jest z długiem weekendem listopadowym - w tym roku 11 listopada wypada korzystnie, bo we wtorek.
Tomasz Cholewa, szef marketingu Hotelu Kasprowy przyznaje, że tutaj, jeśli chodzi o rezerwacje decydująca będzie pogoda.
Jeśli natomiast chodzi o sezon zimowy, to nie tylko myślimy już o Bożym Narodzeniu ale i o... feriach zimowych, które przecież rozpoczynają się w połowie stycznia przyszłego roku.
- Jeszcze wcześniej czekają nas skoki narciarskie w Zakopanem i tu też czekamy na jakieś rezerwacje - dodaje w rozmowie z Radiem Kraków Cholewa.
Nie wiadomo natomiast, jak będzie tej zimy z gośćmi ze Wschodu. Hotelarze i właściciele pensjonatów obawiają się, że niepewna sytuacja na Ukrainie i w jakiejś mierze w Rosji spowoduje, że tak ceniony klient w tym roku nie dopisze. Choć pierwsze rezerwacje na styczeń przyszłego roku i prognozy już się pojawiły.
(Przemek Bolechowski/ew)