Jak informuje portal podhale24.pl, firmy budujące drogę między Lubniem a Chabówką poskarżyły się do władz gmin, że pod nieobecność robotników, kierowcy quadów i motocykli traktują zakopiankę jak tor do jazdy. Problem najczęściej jest wieczorami i w weekendy.
Kierowcy upodobali sobie szczególnie strome wzniesienia nasypów w okolicach Lubnia. Firmy przypominają, że to wciąż teren budowy i obowiązuje całkowity zakaz poruszania się pojazdów nieuprawnionych. Ich apel do mieszkańców odczytano między innymi w miejscowych kościołach.
- Nie wolno tam wchodzić osobom postronnym, a jeżdżenie na quadach może być niebezpieczne - przypomina Iwona Mikrut z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Jak przyznaje przedstawicielka GDDKiA, wykonawca zakopianki wynajął firmę ochroniarską, ale teren budowy jest zbyt duży, aby skutecznie go pilnować.
(Teresa Gut/ko)