Do szpitala w Popradzie trafił polski turysta, który utknął na Jagnięcym Szczycie w słowackich Tatrach Wysokich podczas złych warunków atmosferycznych. 40-latek w sobotę przy silnym wietrze i w gęstej mgle schodził ze szczytu. Zgubił oznakowany szlak i utknął w terenie.
Na pomoc ruszył mu ratownik ze schroniska przy Zielonym Stawie Kieżmarskim. Nawiązał on z turystą kontakt głosowy. Mężczyzna był na wąskiej półce skalnej, 50 metrów poniżej szczytu. Przy pomocy lin ewakuowali go słowaccy ratownicy.
Wyczerpany i wychłodzony turysta został przewieziony do szpitala.
Marek Mędela/bp