Funkcjonariusze zostali wezwani do interwencji domowej. Przed drzwiami zastali młodego mężczyznę, który zaczął ich obrażać i rzucać w nich kamieniami. 20-latek został zabrany na komisariat, a tam okazało się, że... sam wezwał mundurowych, bo nie mógł dostać się domu. Nie mógł się dostać, bo... w domu nikogo nie było.
W czasie badania sprawy wyszło także, że 20-latek znęcał się nad rodzicami.
Usłyszał zarzuty znieważenia, naruszenia nietykalności cielesnej, zmuszania do odstąpienia od czynności służbowych i znęcania się nad rodziną.
Może spędzić w więzieniu od 3 miesięcy do 5 lat.