Jak co roku funkcjonariusze pojawili się na trasach w największych ośrodkach narciarskich pod Tatrami. Co najważniejsze, patrole nie odbywają się na piechotę a na nartach. Dzięki temu stróże prawa pojawiają się nie tylko w okolicach stacji kolejek krzesełkowych, ale i na samej trasie. Jak mówią sami policjanci z patrolu, ich zadaniem nie jest uprzykrzanie życia narciarzom a dyskretne pilnowanie ich bezpieczeństwa.
Posłuchaj o policjantach na nartach
- Jak się wywrócimy to jest kupa śmiechu. Sam jestem narciarzem, teraz jako policjant nie mam zamiaru psuć ludziom tego. Na nartach zachowujemy się lepiej niż na drodze. Ludzie mają świadomość, że przyjeżdżają się pobawić. Jest kulturalnie - podkreślają policjanci.
Warto przypomnieć, że dzieci i młodzież do lat 16 mają obowiązek jazdy w kasku narciarskim. Patrole policji pojawiają się we wszystkich ośrodkach narciarskich, nie tylko w Zakopanem, ale i Białce czy Bukowinie Tatrzańskiej. Jeśli ruszy Kasprowy Wierch to i tam będziemy mogli liczyć na pomoc narciarskich policyjnych patroli. Jak mówią sami policjanci, prawie zawsze spotykają się na stokach narciarskich z sympatią i uśmiechem innych miłośników białego szaleństwa.
(Przemysław Bolechowski/ko)