Zataczających się mężczyzn schodzących pod kaskadę zauważyli turyści. Jak informuje Tygodnik Podhalański, mężczyźni rozebrali się do pasa i zażywali kąpieli pod jednym z najpopularniejszych polskich wodospadów. Na miejsce wezwano ratowników TOPR.
Zanim dotarli na miejsce, pijanym z wody pomógł wydostać się leśniczy. Jeden z mężczyzn był agresywny. Turystów zatrzymano i przewieziono do komendy w Zakopanem. Mają od 25 do 30 lat. Wszyscy byli pijani.
Za zejście ze szlaku i kąpiel w tatrzańskim potoku mogą zapłacić po tysiąc złotych mandatu.
(Marek Mędela/ko)