Na zakopiańskim cmentarzu parafialnym odbyło się pożegnanie Michała Jagiełly - człowieka legendy związanego przez większą część życia z górami, taternika, alpinistę i naczelnika GOPR, a także publicystę. Na uroczystościach pogrzebowych zjawiła się rodzina zmarłego, przyjaciele i mieszkańcy Zakopanego.
Posłuchaj co mówi Apoloniusz Rajwa przewodnik tatrzański i ratownik TOPR
Apoloniusz Rajwa, przewodnik tatrzański i ratownik TOPR, wspomina w rozmowie z reporterem Radia Kraków, że Michał Jagiełło był znakomitym naczelnikiem pogotowia górskiego. "To były lata 70. Michał bardzo zaangażował się w tę pracę. Wśród ratowników była starszyzna i górale, którzy mieli swoje nawyki. Michał potrafił to wszystko opanować, dotrzeć i do starszych, i do młodych. Wszyscy go dobrze wspominają" - mówi Apoloniusz Rajwa.
Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się o godzinie 14.00 mszą świętą w kaplicy tzw. nowego cmentarza w Zakopanem. Na nekropolii przy ulicy Nowotarskiej pojawiły się tłumy. Michał Jagiełło był bowiem jednym z ostatnich żyjących tzw. ludzi gór ze starszego pokolenia. Pozostawił po sobie nie tylko pamięć, ale i znakomitą książkę - "Wołanie w górach" - kronikę wypadków i akcji ratunkowych w Tatrach, którą systematycznie aktualizował. Pracował już nad dziewiątym wydaniem swego dzieła.
(Przemek Bolechowski/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: