Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

PKL chciały przejąć pomieszczenie parku narodowego na Kasprowym Wierchu

Pracownicy Polskich Kolei Linowych próbowali w piątek przejąć pomieszczenie w budynku stacji kolejki linowej na szczycie Kasprowego Wierchu, które użytkuje Tatrzański Park Narodowy. Po pertraktacjach odstąpili od przejęcia lokalu i zapowiedzieli wyjaśnienie sprawy przez prawników. „Rozumiem, że tego lokalu TPN nie przekazuje. Rozumiem, że władze parku posiadają stosowne umowy dzierżawy lokalu i to jest kość niezgody, którą prawnicy rozwiążą” – powiedział pracownik PKL, który chciał przejąć lokal.

PKL chciały przejąć pomieszczenie parku narodowego na Kasprowym Wierchu
fot: Regina Korczak-Watycha

Zdaniem władz PKL umowa dzierżawy lokalu zawarta z TPN jest już nieaktualna. Z kolei zdaniem władz TPN, nowa umowa dzierżawy została zawarta 7 sierpnia b.r. z prawnym właścicielem budynku górnej stacji kolejki linowej na Kasprowym Wierchu, czyli starostą tatrzańskim reprezentującym Skarb Państwa.

Skarbnik powiatu tatrzańskiego Joanna Gronkowska wyjaśniła, że współwłaścicielami budynku oraz gruntu są Skarb Państwa i Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze, natomiast posiadaczem jest Tatrzański Park Narodowy. PKL prowadzi swoją działalność na mocy umowy dzierżawy całego budynku i gruntu na szczycie Kasprowego Wierchu. Wcześniej stosowne umowy PKL zawierał z PKP. 26 kwietnia b.r. zostało podpisane porozumienie między PKP a Skarbem Państwa, PTTK i TPN, na mocy której to starosta tatrzański jako przedstawiciel Skarbu Państwa oraz PTTK ma zawierać umowy dzierżawy z PKL. Dotychczas starostwo tatrzańskie wystawiło PKL trzy faktury za dzierżawę stacji, ale władze kolejek linowych ich nie przyjęły.

„Działamy jako pełnoprawny właściciel nieruchomości na Kasprowym Wierchu w imieniu Skarbu Państwa i mamy tytuł prawny do tego budynku” – mówiła Gronkowska.

Jak wyjaśnił prawnik reprezentujący starostwo tatrzańskie mec. Leszek Mazalon, starostwo nie widzi podstaw do wydania PKL tego pomieszczenia, "które jest użyczone parkowi narodowemu na cele związane z ochroną przyrody, dlatego go nie wydajemy”.

Dyrektor TPN Szymon Ziobrowski powiedział PAP, że władze PKL stwierdziły, że lokal na Kasprowym Wierchu jest im potrzebny i chcą go odebrać. „My wykorzystujemy ten pokój na swoje cele służbowe przez cały rok. Nie rozumiem decyzji władz PKL. Działamy w tym samym wysokogórskim, trudnym terenie i tego tupu pomieszczenia są nam niezbędne. Rozumiem, że toczą się spory, kto ma być w przyszłości właścicielem PKL, ale te sprawy nie mogą uderzać w ludzi i przyrodę” – mówił Ziobrowski.

Niewielki pokój w budynku górnej stacji kolejki linowej, TPN zajmuje od kilkunastu lat. W budynku stacji na szczycie znajdują się także: restauracja, sklepy czy dyżurka ratowników górskich.

W ostatnim czasie zarząd powiatu tatrzańskiego złożył ofertę kupna 99,78 proc. akcji Polskich Kolei Linowych, ale oferta została odrzucona przez właściciela PKL – luksemburską spółkę Altura.

PKL zostały sprywatyzowane w 2013 r. Formalnie kolejki linowe kupiła spółka Polskie Koleje Górskie (PKG) powołana specjalnie do tego celu przez cztery samorządy podhalańskie, na czele z Zakopanem. Pieniądze na zakup, czyli 215 mln zł, zapewnił fundusz inwestycyjny Mid Europa Partners. Następnie fundusz przekazał swoje akcje specjalnie powołanej do tego celu spółce Altura, zarejestrowanej w Luksemburgu, która jest posiadaczem 99,78 proc. akcji spółki. Sprzedaż PKL budziła wiele kontrowersji. Oprócz kolejek linowych na Kasprowy Wierch, do PKL należą też kolejki na Gubałówkę, Butorowy Wierch, wyciągi w Krynicy, Szczawnicy, Zawoi i Międzybrodziu Żywieckim.

(RK,PAP/ko)

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania