Do centrali TOPR tuż przed południem dotarły dwa wezwania o pomoc. Pierwsze ze szlaku na Giewont, turyści natknęli się tam na nieprzytomnego mężczyznę. To prawdopodobnie turysta z Francji. Mimo że nieprzytomnego do czasu przybycia śmigłowca reanimowało dwóch przypadkowych lekarzy turystów, mężczyzna zmarł po przewiezieniu do zakopiańskiego szpitala. Na razie nie wiadomo z jakich przyczyn doszło do zatrzymania akcji serca.
To nie jedyny dziś wypadek w Tatrach. Zakończyła się akcja ratunkowa w jaskini Studnia Kazalnica w Tatrach Zachodnich. Ratownicy TOPR dostali przed południem informacje o wypadku podczas eksploracji tego mało popularnego miejsca wśród speleologów.
Jak się okazało dziewczyna która weszła do jaskini w większej grupie spadła z wysokości kilkunastu metrów odnosząc m.in uraz kręgosłupa. Turystka została przetransportowana do szpitala.
Dzisiaj również policyjny śmigłowiec stacjonujący w Zakopanem przetransportował do szpitala nieprzytomną turystkę z Babiej Góry.
/P. Bolechowski, rnb, wacha/