Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Msza w intencji ofiar Józefa Kurasia „Ognia” dzieli środowiska kombatanckie i historyków

W sobotę w Waksmundzie odbyła się msza w intencji ofiar Józefa Kurasia ps. „Ogień”. Dla Słowaków, Żydów i części polskich środowisk kombatanckich Kuraś był zbrodniarzem. Według IPN Kuraś walczył o wolną Polskę. Krakowski Instytut Pamięci Narodowej ocenia, że twierdzenie, że "Ogień" dopuścił się szeregu zbrodni także po wojnie, to "efekt dziesięcioleci PRL-owskiej propagandy”, ponieważ Kuraś faktycznie walczył o wolną Polskę.

„W publikacjach Instytutu Pamięci Narodowej wszystkie sfery działalności partyzantki niepodległościowej, jak i organów terroru, są naświetlane rzetelnie, bez koloryzowania żadnych aspektów tamtej rzeczywistości. Wielokrotnie się zdarza, że publikacje opisujące tajnych współpracowników bezpieki, w tym tych, którzy wydali na śmierć dowódców partyzanckich, budzą negatywne emocje u ludzi, którzy ze względów osobistych nie chcą tych faktów przyjąć do wiadomości” - powiedział PAP historyk IPN Maciej Korkuć.

W lutym w Waksmundzie odbyły się obchody 69. rocznicy ostatniej walki i śmierci Józefa Kurasia. Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz mówił wówczas, że Żołnierze Niezłomni są fundamentem nowej polskiej armii i wręczył akt nominacji na stopień pułkownika 91-letniemu podpułkownikowi Kazimierzowi Paulo ps. "Skała", który walczył u boku "Ognia".

Plakaty informujące o mszy w Nowym Targu zawierają hasła: „fałsz IPN” i „stop manipulacji”. Widnieje na nich również zdjęcie zwłok nowotarskiego Żyda Ludwika Herza, który miał zostać zamordowany przez "Ognia" już po wojnie, w 1946 r. Jest też informacja, że z rozkazu "Ognia" została powieszona w Ostrowsku kobieta w ciąży, a także ginęli Słowacy zamieszkujący przygraniczne wioski. Wypisano również hasła: „zabójstwa”, „gwałty”, „mordy”, „terroryzm”, „kontrybucje”, „grabieże” oraz „Ogień kpr. J. Kuraś – dezerter z AK, informator NKWD, kierownik MO i UB, terrorysta ludności Podhala - Polaków, Słowaków, Żydów”.

Proboszcz parafii w Waksmundzie ks. Tadeusz Kozak potwierdził PAP, że msza w najbliższą sobotę się odbędzie, jednak będzie to modlitwa za konkretnych zmarłych, którzy zginęli w okresie powojennym, ale nie za wszystkie ofiary Kurasia. Ksiądz zaznaczył jednocześnie, że sprawując mszę w intencji, „nie może się stawiać w roli sędziego”.

Józef Kuraś „Ogień”, to na Podhalu postać kontrowersyjna. W Zakopanem stoi poświęcony mu pomnik, który w 2006 r. odsłonił prezydent Lech Kaczyński, natomiast w Nowej Białej k. Nowego Targu stoi pomnik poświęcony ofiarom „Ognia”.

Urodzony w 1915 r. w Waksmundzie Józef Kuraś w czasie kampanii wrześniowej walczył jako podoficer. Później zaangażował się w konspirację niepodległościową. Został żołnierzem w Organizacji Orła Białego i w ZWZ. W 1941 roku związał się z regionalną organizacją o nazwie Konfederacja Tatrzańska.

W czerwcu 1943 r. Niemcy zamordowali ojca i żonę Kurasia oraz 2,5-letniego syna, a następnie podpalili zabudowania, nie pozwalając ich gasić. Kuraś przyjął wówczas pseudonim "Ogień". Wtedy był żołnierzem oddziału partyzanckiego Armii Krajowej, później dowódcą Oddziału Ludowej Straży Bezpieczeństwa - podległej ludowcom związanym ze strukturami cywilnymi Polskiego Państwa Podziemnego w Nowym Targu. W 1944 roku był też dowódcą oddziału egzekucyjnego Powiatowej Delegatury Rządu. Po wojnie przez trzy tygodnie pełnił funkcję szefa UB w Nowym Targu.

Kuraś zginął w lutym 1947 roku. Według relacji świadków, osaczony przez Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Ostrowsku, usiłował popełnić samobójstwo. Zmarł dzień później w szpitalu w Nowym Targu. Miejsce jego pochówku dotychczas nie zostało odnalezione.

Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu prowadzi śledztwo w sprawie rzekomych zbrodni komunistycznych popełnionych przez "Ognia".

(PAP/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem