Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Morskie Oko: fiakrzy składają pozew przeciwko obrońcom praw zwierząt

Górale wożący turystów fasiągami w stronę schroniska przy Morskim Oku twierdzą, że mają już dość oskarżeń pod ich adresem formułowanych przez obrońców praw zwierząt. Złożyli pozew do sądu przeciwko tym, którzy, ich zdaniem, ich nękają i szkalują ich dobre imię. Obrońcy praw zwierząt obawiają się, że pozew ma im zamknąć usta.

Morskie Oko: fiakrzy składają pozew przeciwko obrońcom praw zwierząt
Fot. Przemysław Bolechowski

Posłuchaj co mówi Andrzej Mąka ze Stowarzyszenia Przewoźników do Morskiego Oka

Fasiągi pod Morskim Okiem, fot. Przemek Bolechowski
%gallery_40505%

Andrzej Mąka ze Stowarzyszenia Przewoźników do Morskiego Oka tłumaczy, że ostatnie miesiące dla fiakrów były prawdziwym horrorem. 

- Złożyliśmy pozew do sądu w Nowym Sączu. Ekolodzy nas cały czas szkalują. Zarzucają nam, że się znęcamy nad zwierzętami - Chcemy obronić swoje dobre imię i pokazać, że my jesteśmy miłośnikami koni. Tu się nic złego nie dzieje. 

Reprezentujący fiarków z Morskiego Oka mecenas Michał Kuźmicz podkreślał na dzisiejszym spotkaniu z mediami, że pozew ma zakończyć sytuacje, gdy obrońcy praw zwierząt wciąż bezpodstawnie oskarżają górali o popełnianie przestępstwa. 

- Skoro i eksperci, i Tatrzański Park Narodowy uważają, że z tymi końmi nic się nie dzieje, to w naszej ocenie najwyższa pora zakończyć tego typu zachowania ekologów - mówi Kuźmicz. 

Z kolei sami obrońcy praw zwierząt tłumaczą, że ich zdaniem pozew złożony przez fiakrów ma im zamknąć usta. Beata Czerska z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami podkreśla też, że nie uważa, aby górale byli szkalowani.

"Tu nie chodzi o wrogość. Bez wątpienia problem koni z Morskiego Oka jest poważny. Zastanawiamy się, czy to nie jest krok, by zakazać nam docierania do opinii publicznej i zamieść całą sprawę pod dywan" - uważa Czerska.

Obrońcy Praw Zwierząt domagają się całkowitej likwidacji transportu konnego do Morskiego Oka. Z kolei fiakrzy powołują się na opinie kilku ekspertów hipologów, którzy zaprzeczają by na drodze do Morskiego Oka dochodziło do znęcania się nad końmi. Na razie Stowarzyszenie Przewoźników do Morskiego Oka nie ujawniło, kto personalnie wymieniony jest w złożonym pozwie. Jak tłumaczą - to sąd powinien poinformować o tym obrońców praw zwierząt, a nie media.

(Przemysław Bolechowski/ew)

Blokada drogi do Morskiego Oka, fot. Przemek Bolechowski
%gallery_35542%

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego