Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Mieszkańcy Raby Wyżnej nie chcą biogazowni

Insektów, szczurów i smrodu boją się mieszkańcy Raby Wyżnej. To 4 i pół tysięczna miejscowość w powiecie nowotarskim. Kilkaset metrów od zabudowań mieszkalnych, szkoły, ośrodka zdrowia, boisk sportowych, kościoła ma powstać biogazownia. To prywatna inwestycja. Inwestor zamierza przebudować istniejącą węglowa kotłownie na taką na biogaz i ten biogaz też wytwarzać. Chodzi o przetwarzanie odpadów organicznych na metan.

Mieszkańcy Raby Wyżnej nie chcą biogazowni
Fot. stowarzyszenie "Eko Raba Wyżna"

Posłuchaj materiału Katarzyny Jabłońskiej

Mieszkańcy Raby Wyżnej są gotowi do kolejnych protestów. W czasie ostatniego przez ponad godzinę blokowali drogę główną biegnącą przez Rabę, czym zwrócili uwagę turystów z całej Polski, którzy wybrali tę trasę w drodze na Podhale. 

Mieszkańcy Raby Wyżnej są przerażeni planami. Zgoda na budowę została już wydana przez starostwo powiatowe w nowym targu.

W tej sprawie zostało zawiązane stowarzyszenie "Eko Raba Wyżna" W internecie na stronie Facebookowej Stop Biogazowni w Rabie Wyżnej można znaleźć internetową petycję o zablokowanie inwestycji. 

"Mamy kontakt z osobami, które na co dzień żyją przy biogazowniach i wiemy, że nieprawdą jest, że one nie oddziałują w żaden sposób na lokalnych mieszkańców, bo ten fetor pojawia się, pojawiają się muchy, szczury, karaluchy, więc ja nie wyobrażam sobie dalszego życia w tej miejscowości, gdy ta biogazownia tutaj powstanie" - mówi Natalia Ustupska ze stowarzyszenia "Eko Raba Wyżna"- i dodaje, ze tereny, o których mowa to praktycznie centrum miejscowości.

Krzysztof Faber starosta powiatu, który sam jest mieszkańcem Raby Wyżnej, przyznaje, że został postawiony w trudnej sytuacji. Urząd musiał wydać zgodę na tę budowę, bo ta jest zgodna z miejscowym planem zagospodarowania, uchwalonym przez gminę.

"Jeżeli wniosek jest zgodny z przepisami, to starostwo nie ma prawa wydać decyzji odmownej niezależnie od osobistej chęci lub niechęci pracownika czy starosty. Wydanie decyzji niezgodnej z prawem groziłoby odpowiedzialnością prawną" - wyjaśnia Faber.

Po stronie mieszkańców stoją władze gminne. Gmina odwołała się do wojewody. Urzędnicy uznali, że w tej sytuacji gmina nie jest jednak stroną w tej sprawie. Nie zgadza się z tym wójt Andrzej Dziwisz. W bezpośrednim sąsiedztwie spornej inwestycji są gminne boiska - tłumaczy. 

"Oczywiście po decyzji urzędu wojewódzkiego przysługuje mi ścieżka administracyjna - odwołanie się do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Będę się skarżył na tę decyzję, żeby mieszkańcy nie zostali sami z tematem" - mówi Dziwisz.

Inwestycja w zaplanowanej przez inwestora skali nie wymaga też decyzji środowiskowej.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów