Nie odleciał do ciepłych krajów wraz z innymi ptakami. Od września mieszka na Podhalu, a dokładnie w Nowym Targu i podbija serca mieszkańców tego miasta. Bocian Stefan jest regularnie dokarmiany przez miłośników przyrody. Pieczę nad nim sprawuje pan Daniel Urbaniak, który trzy razy dziennie przynosi Stefanowi wątróbkę i inne smakołyki. A wszystko po to, by przetrwał zimę.
"Stefek dostaje żołądki, wątróbki, bardzo lubi wołowinę. Na pewno nie dajemy mu żab! Jest sporo ludzi, który ma dla naszego bociana wielkie serce i jest tu naprawdę bardzo dobrze zaopiekowany" - opowiada Radiu Kraków Daniel Urbaniak.
W czasie ostatnich siarczystych mrozów, bocian próbował ogrzewać się na ulicznych lampach.
A dlaczego bocian nosi imię Stefan? To na cześć naszego skoczka narciarskiego - Stefana Huli!
Posłuchaj wypowiedzi
(Dominika Panek/ew)