Gminy Lipnica Wielka i Czarny Dunajec na Podhalu nadal mają najniższy w Polsce stopień wyszczepienia mieszkańców przeciwko Covid-19. W pierwszej jest to 10,1%, a w drugiej - 11,2%. Nienajlepiej jest także w Białym Dunajcu, Szaflarach czy Jabłonce. Powodem jest najczęściej strach przed skutkami ubocznymi.
Podobnie na brak świadomości wskazuje Teresa Pasich, lekarka z przychodni w Czarnym Dunajcu. - Szczepią się ci, którzy mieli w rodzinie przypadki śmiertelne z powodu Covid-19, pozostali nie mają motywacji - tłumaczy Teresa Pasich i dodaje, że często do szczepień nie przekonuje ich nawet ryzyko ciężkiego przebiegu choroby.
Wojewoda małopolski zapowiada dla powiatów nowotarskiego i tatrzańskiego osobną, dedykowaną promocję szczepień. Łukasz Kmita liczy na współpracę z proboszczami znajdujących się na tym terenie parafii.
- Będziemy w tym tygodniu pracowali nad wyborem konkretnych parafii, gdzie punkty szczepień będą miały własną siedzibę. Będziemy chcieli włączyć to PSP, inspekcję sanitarną, w taki sposób, aby te szczepienia odbywały się pod chmurką, ale bezpiecznie dla wszystkich osób, które będą chciały się zaszczepić - zapewnia wojewoda.
Na prośbę wójta Czarnego Dunajca, proboszczowie już teraz czytają odpowiednie apele po odprawianych nabożeństwach. W sierpniu będzie także akcja szczepień przy okazji jednego z wydarzeń sportowych.
Niezależnie, Ratułowski zwraca uwagę, że ranking dotyczący szczepień, w którym jego gmina wypada nie najlepiej, nie obejmuje osób mieszkających i zaszczepionych za granicą.
- Gmina na papierze ma 22 tys. mieszkańców, wg deklaracji śmieciowych, które są bardzo wnikliwie zweryfikowane, a stałych mieszkańców ma 16 100. Te statystyki w najbliższym czasie zostaną zweryfikowane i dogonimy resztę kraju - zapewnia wójt. I tylko dzięki temu, Podhale będące regionem utrzymującym się głównie z turystyki, być może uchroni się przed lockdownem.
- Gmina na papierze ma 22 tys. mieszkańców, wg deklaracji śmieciowych, które są bardzo wnikliwie zweryfikowane, a stałych mieszkańców ma 16 100. Te statystyki w najbliższym czasie zostaną zweryfikowane i dogonimy resztę kraju - zapewnia wójt. I tylko dzięki temu, Podhale będące regionem utrzymującym się głównie z turystyki, być może uchroni się przed lockdownem.
- Gmina na papierze ma 22 tys. mieszkańców, wg deklaracji śmieciowych, które są bardzo wnikliwie zweryfikowane, a stałych mieszkańców ma 16 100. Te statystyki w najbliższym czasie zostaną zweryfikowane i dogonimy resztę kraju - zapewnia wójt. I tylko dzięki temu, Podhale będące regionem utrzymującym się głównie z turystyki, być może uchroni się przed lockdownem.