Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Rowerem wokół Tatr: 54 km widoków, które zapierają dech w piersiach

Jeżeli znacie Podhale tylko od strony Zakopanego albo zakorkowanej Zakopianki, to nie znacie go wcale. Na szczęście jest trasa rowerowa wokół Tatr i to najlepsze, co Podhale mogło nam dać. „Małopolska na dwóch kółkach” przemierzyła kawałek tej trasy. Jak było? Szanowni Państwo, rewelacyjnie!

"Małopolska na dwóch kółkach" testuje fragement tarsy wokół Tatr/ fot. Michał Sroka.

To najmocniejszy akcent naszych rowerowych, radiowych wakacji. Planując trasę, od początku zakładaliśmy, że najbardziej docenimy wszystkie jej walory w pogodny dzień (chociaż Tatry w chmurach i mgle też mają urok).

Na wyprawę w góry wybraliśmy się w trzecim terminie, ale warto było poczekać, żeby wyruszyć na rowerowy Szlak Wokół Tatr, czyli dla cyklistów crème de la crème.

Dlaczego opadła nam szczęka

Do Chochołowa dojechaliśmy samochodem (pociągiem można dojechać do Nowego Targu). Tam, z centrum, wyruszyliśmy na północny-wschód, po prawej ręce mając nadzwyczajną panoramę Tatr (właściwie każda panorama jest tu nadzwyczajna) - od Hawrania i Murania na wschodzie, po Grzesia w Tatrach Zachodnich.

W głowie się kręciło, ale trzymaliśmy kierownice mocno, mknęliśmy lekko, bo z górki - z biegiem nurtu Czarnego Dunajca (kilometrów bez wysiłku przybywało na liczniku, co podbudowuje ego każdego rowerzysty).

Kiedyś na odcinku Podczerwone - Czarny Dunajec przebiegała linia kolejowa na Słowację. Teraz mijaliśmy rowerowe, pomarańczowe, znakomite oznakowania (niech inni się uczą, jak to się robi; nam opadła szczęka), które - gdybyśmy zawrócili - poprowadziłyby nas do słowackiej Trsteny i dalej do Zuberca.

Pędziliśmy popychani południowym wiatrem piękną ścieżką rowerową poprowadzoną wzdłuż drogi 957 i ani się obejrzeliśmy, a już trzeba było przekroczyć ją kierując się ku Wroblówce. Przez chwilę mieliśmy Tatry za plecami, za to Babia Góra, jak prawie zawsze "zbierająca" swym wierzchołkiem chmury - prezentowała się w całej okazałości (w takich okolicznościach ontologiczne refleksje snują się po głowie, no każdemu się zdarza..).

Tatry na najszerszym ekranie

Wróciliśmy nad brzeg Czarnego Dunajca, zatrzymaliśmy w eleganckim miejscu odpoczynku rowerzysty (MOR) gdzieś między Długopolem (wioska założona w 1327 roku na 27 łanach frankońskich, brzmi nieźle), a Ludźmierzem. Czarny Dunajec rozlewa się tu szeroko i malowniczo, ale woleliśmy patrzeć na Taterki - piękne i bliskie, jakby na wyciągnięcie dłoni! To półmetek trasy.

Zawróciliśmy przy ludźmierskiej bazylice i - już nie tak chyżo, bo ciut pod górkę (a chwilami także pod wiatr) jechaliśmy do Rogoźnika. Wróciliśmy na Szlak Wokół Tatr, szczyty były dokładnie przed nosem. Wiecie co, to było, jak oglądanie filmu o górach na najszerszym z możliwych ekranów! Tak się zagapiliśmy, że minęliśmy zjazd na Stare Bystre (często się zagapiamy, bo albo szlaki kiepsko oznakowane, albo po prostu gadamy i gadamy, ale to już wiecie), w miejscu gdzie ścieżka rowerowa odbijała w lewo kierując nas na Trasę Wierchowo-Chochołowską. Nazwa wiele mówiąca! Czyli były pagórki.

Najpierw entuzjazm, bo jakaś odmiana, przecież do tej pory było płasko. Ale za chwilę już dyszeliśmy na podjeździe pod Domański Wierch. Każdy rowerzysta wie jednak, że na górze będzie nagroda, i była - tym razem z bonusem widokowym, bo może to najpiękniejsza panorama Tatr!

Ostatnie wzniesienie

Nasi filmowcy, czyli ludzie, którzy przygotowują dla was filmy i rolki, trochę nas katowali - dwa razy wysłali nas na końcówkę podjazdu (dron miał kłopot z baterią, a takiego widoku darować nie wolno), ale przecież nikt nie mówił, że będzie lekko. Kino stawia warunki, co zrobić.

Jadąc po poprowadzonej grzbietem trasie, wjechaliśmy na szutrowe dróżki, cały czas ciesząc się ze znakomitego oznakowania i ubywających kilometrów dzielących nas od mety w Chochołowie. Trochę mieliśmy już w nogach, a jeszcze wietrzyk od gór się wzmagał. Na szczęście na wysokości miejscowości Ciche (a dokładniej Ciche Środkowe, bo jest też Ciche Dolne), pokonaliśmy ostatnie wzniesienie, przeskoczyliśmy na południową stronę drogi, a potem już zjazd pod kościół w Chochołowie.

A Chochołów? Dużo by mówić o architektonicznych cudownościach (mają tu Muzeum Powstania Chochołowskiego, dowiecie się o co chodziło z „poruseństwem”), ale trzeba było podwoić czujność, ponieważ na drodze ciasno, a dla rowerzystom pozostaje jazda w ruchu ogólnym. Na szczęście krótka. Na parkingu przy Termach Chochołowskich, czyli naszym starcie, zameldowaliśmy się mając na liczniku grubo ponad 50 kilometrów. Pięknych kilometrów!

I na koniec dylemat - baseny, czy najpierw obiad? Jeden z wybrał to, drugi tamto, ale zachwyt trasą był wspólny i jednobrzmiący!

Wyjątkowe momenty, miłe rozczarowania

Jesteśmy zauroczeni tą trasą. I wy też będziecie, nawet jeżeli góry to nie wasza bajka i nigdy po nich nie chodziliście. Było mnóstwo wyjątkowych momentów, sporo pozytywnych zaskoczeń, trochę miłych rozczarowań. I naszła nas refleksja, mała analogia (nie musicie się z nią zgadzać), że było czasem jak na kolarskim wyścigu Strade Bianche w Toskanii, chociaż przecież nie ścigaliśmy się. Jeżeli znacie Podhale tylko przez pryzmat Zakopanego (albo jeszcze gorzej – zakorkowanej Zakopianki), to nie znacie go wcale. Te widoki mogłyby kosztować miliardy, a są na szczęścia za darmo.

Było po prostu rewelacyjnie! Czego i wam życzymy.

Szerokiej drogi!

Ocena trasy (w skali od 1 do 6) – 5,4

Kryteria:
- bezpieczeństwo i jakość trasy – 6 (Szlak Wokół Tatr, przynajmniej na przejechanym przez nas fragmencie, to rowerowa ekstraklasa),

- atrakcyjność krajobrazowa i turystyczna – 6 (walory widokowe - w pogodny dzień - poza jakąkolwiek skalą ,zwłaszcza dla kogoś, kto uwielbia Tatry),

- dostępność i udogodnienia dla rowerzystów – 5 (mocne 5 - sklepiki, serwisy rowerowe i restauracje są),

- dojazd i logistyka – 5 (jeżeli korzystacie z PKP, możecie trasę rozpoczynać w Nowym Targu; my doceniamy też jej transgraniczność),

- poziom trudności i uniwersalność trasy – 5 (pewnie, że chwilami pod górkę, ale w końcu jesteśmy na Podtatrzu, a i tak suniemy wygodną asfaltową ścieżką , lub szutrowymi w miarę równymi drogami, gdzie może trochę wolniej, ale komu by się spieszyło wśród takich tatrzańskich pejzaży).

Trasa ''Chochołów” – długość 54 kilometry

przebieg; Termy Chochołów – Podczerwone- Czarny Dunajec – Wróblówka – Długopole – Ludźmierz – Rogoźnik - Stare Bystre – Domański Wierch - Chochołów Termy.

O naszej wakacyjnej akcji "Małopolska na  dwóch kółkach" możecie przeczytać:

Małopolska na dwóch kółkach. Testujemy najpiękniejsze trasy, rozdajemy rowery

Renata Radłowska

Zapraszamy też do udziału w konkursie, słuchajcie Radia  Kraków, bo na antenie podajemy słowa-klucze, które są bardzo ważne, jeżeli chcecie wygrać rower.

To już ostatnia szansa na wygranie roweru w wakacyjnej akcji Radia Kraków

Radio Kraków

A rowery wygrali już:

"Pewnej Jadzi pełnej gracji..." Aleksandra z Rawałowic wygrała rower w naszym konkursie! I to będą jej pierwsze w życiu dwa kółka

Radio Kraków

Małopolska na dwóch kółkach: Pani Anna z Nowego Sącza odebrała swój nowy rower

Radio Kraków

Dwa kółka za fraszkę. Pani Renata wygrała rower, ale będzie na nim jeździć kto inny...

Radio Kraków

Marek ze Stryszawy wygrał rower w konkursie Radia Kraków, ale... nie będzie na nim jeździł. Piękny gest!

Radio Kraków

Kolejna zwyciężczyni w rowerowym konkursie pisze wiersze i maluje obrazy. Sprawdź, co tak urzekło radiowe jury!

Radio Kraków

Pani Joanna odebrała swój wymarzony rower – słuchaj Radia Kraków i wygraj kolejny!

Radio Kraków

Rowery dostarcza Tomar Sport.

logo tomar kwadrat.jpg (38 KB)

Taki rower można wygrać w naszym konkursie/ Fot. Patrycja Psuj.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania