Od sierpnia opłaty poszły znacząco w górę z jednym wyjątkiem - dotychczasowe, niższe ceny obowiązują stałych mieszkańców miasta. Co więcej, na wybranych miejscach postojowych pierwsza godzina parkowania jest dla nich za darmo. I... rozpętała się awantura bowiem spora liczba osób parkujących codziennie w Zakopanem to nie tylko turyści, ale i mieszkańcy regionu, którzy pracują w stolicy Tatr. I oni będą płacić stawki jak turyści spoza miasta
Posłuchaj materiału Przemysława Bolechowskiego
"Dla osób, które nie są mieszkańcami Zakopanego, nie mają aktywowanej Karty Mieszkańca, te opłaty poszły w górę. Pamiętajmy, że użytkownikiem Karty Mieszkańca jest zakopiańczyk, na wszystkie odśnieżania, remonty, również inwestycje, składają się mieszkańcy Zakopanego, a nie mieszkańcy powiatu. W związku z tym udogodnienia przechodzą na finansowe sprawy"
- wyjaśnia Tomasz Filar, wiceburmistrz Zakopanego.
Władze miasta tłumaczą, że każdy może podjąć decyzję o tym, gdzie będzie rozliczać swój podatek i każdy może zadeklarować nie Kościelisko czy Poronin, ale właśnie Zakopane.
Zakopiańska Karta Mieszkańca to nowy projekt władz Zakopanego - daje nie tylko preferencje na parkingach, ale i szereg zniżek np. w miejskim aquaparku, ale i w wielu prywatnych firmach.