W marcu przy jednej ze stacji narciarskich na kobietę i dziecko runął drewniany szyld. 70-letnia kobieta zginęła na miejscu. Jej 7-letni wnuk zmarł w krakowskim szpitalu.
Prokuratura Rejonowa w Zakopanem zamierza wezwać dwóch kolejnych świadków - poinformował w rozmowie z Radiem Kraków prok. Rafał Porębski. Wyjaśnienia składali już m.in. właściciele ośrodków narciarskich, w rejonie których doszło do wypadku.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że elementy konstrukcji, która runęła na turystów, były zbutwiałe.
(Dominika Panek/ko)