40-letni mężczyzna zginął w Tatrach, w rejonie Dolinki Pustej. Turysta spadł z dużej wysokości i nie przeżył upadku. Prawdopodobnie był na szlaku po zmroku. TOPR-owcy przypominają, że jest to zakazane.
TOPR-owcy, którzy przylecieli śmigłowcem na miejsce wypadku, przetransportowali ciało 40-latka do Zakopanego. Ratownicy przypominają, że wszystkie szlaki turystyczne w Tatrach są zamknięte od zmierzchu do świtu..
W wyższych partiach gór panują teraz trudne warunki. Niska temperatura i deszcz spowodowały oblodzenia. Szlaki są śliskie i błotniste. Według prognoz, jutro może padać śnieg.
TOPR-owcy apelują więc o rozsądek w czasie wędrówek. Należy wcześniej sprawdzić prognozę pogody, a wycieczkę zaplanować tak, by wrócić przed zmrokiem. Niezbędne jest też odpowiednie wyposażenie, takie jak raki i czekan.
Dominika Kossakowska/bp