W internecie pojawiły się kolejne "paragony grozy" dotyczące kosztów wypoczynku pod Tatrami. Turyści publikują rachunki z restauracji, ale i wskazują, ile obecnie kosztuje wejście do aquaparku czy wjazd kolejką linową na Kasprowy Wierch. Wydatki są spore, szczególnie dla rodzin z dziećmi. Wtedy korzystanie z atrakcji turystycznej może rzeczywiście sporo kosztować. Górale jednak są przeciwni takim uogólnieniom i podkreślają, że zawsze znajdzie się ktoś niezadowolony.
Posłuchaj co mówi Dariusz Galica z firmy pośredniczącej w wynajmie kwater
- Prawda jest taka, że jak ktoś przyjeżdża i jest skąpy, zawsze się mu wydaje, że go golą. Jak ktoś jest chytry i turysta by mniej płacił to zaś gada, że dżemojady. Prawda jest taka, że każdy tyle daje, na ile go stać. Każdy też bierze tyle, ile wziąć może. Lepiej najpierw sprawdzić, zanim się zacznie od razu narzekać - mówi Dariusz Galica z firmy pośredniczącej w wynajmie kwater.
Galica dodaje, że w Zakopanem są punkty gastronomiczne na każdą kieszeń i każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie. Jak twierdzi, publikowanie paragonów z najdroższych restauracji czy karczm jest po prostu tendencyjne i niesprawiedliwe.
Ostatnie dane pokazują natomiast, że w przeciągu półtora roku część cen, jeśli chodzi o koszt pobytu pod Tatrami, podniosła się o kilkanaście procent. To - jak podkreślają przedsiębiorcy - mniej niż inflacja w tym czasie.