Wpadł, bo zdradziła go czapka. 60-latek z Podhala podawał się najczęściej za majora Żandarmerii Wojskowej, powoływał się na wpływy w kadrach kierowniczych nie tylko wojska, także straży pożarnej i za pieniądze obiecywał załatwienie pracy w służbach mundurowych. Według policji mężczyzna oszukał w ten sposób kilkadziesiąt osób z Polski południowej.
60-latek miał w szafie kilka kompletów mundurów kupionych w internecie. Występował w nich między innymi na uroczystościach państwowych. Miał też legitymacje służbowe, atrapę broni palnej, odznaczenia i ordery. Oszust był na tyle wiarygodny, że odebrał nawet odznaczenie za zasługi dla pożarnictwa.
Został zdemaskowany, gdy podczas jednej z uroczystości założył stary typ czapki wojskowej. Po zatrzymaniu tłumaczył, że udając żołnierza chciał spełnić marzenia. Od dziecka chciał być żołnierzem, ale nigdy nie był w wojsku. Przyzał sie do wszystkich postawionych mu zarzutów.
(małopolska policja/rk)