W dawnej lokomotywowni w Zakopanem zamiast lokomotyw będą stacjonować autobusy elektryczne. Miasto podpisało umowę na przebudowę obiektu za prawie 6,9 mln złotych. Prace mają rozpocząć się w listopadzie i potrwać rok. Zmiany obejmą także sprzedaż biletów - w nowych autobusach pasażerowie zapłacą wyłącznie kartą, a gotówką – w biletomatach na przystankach.
Budynek zostanie przystosowany do ładowania, serwisowania i napraw autobusów elektrycznych. Powstanie w nim także zaplecze dla pracowników komunikacji miejskiej.
Zakopane dostało również dofinansowanie na zakup trzech kolejnych autobusów elektrycznych. Bartłomiej Bryjak, wiceburmistrz Zakopanego zapowiada, że w przyszłym roku miasto będzie mieć sześć takich pojazdów i odpowiednią infrastrukturą do ich obsługi.
Nie oznacza to jednak rezygnacji z autobusów spalinowych. W miejskiej flocie pozostanie kilka pojazdów z silnikami Diesla. Miasto stopniowo wymienia również tę część taboru na nowszą.
Zakopane stawia na rozwój komunikacji miejskiej
Gotówką już nie w autobusie, ale na przystanku
Zakopane stopniowo rezygnuje z płacenia gotówką w pojazdach komunikacji miejskiej. W nowych autobusach elektrycznych i spalinowych za bilet będzie można zapłacić wyłącznie kartą. Docelowo zasada ta ma obowiązywać w całej miejskiej flocie.
– Gotówka bardzo wydłuża proces zakupu, a jest możliwość zakupu gotówką na przystankach – tłumaczy Bryjak.
Miasto dysponuje obecnie około 25 biletomatami przystankowymi i planuje rozbudowę ich sieci. Pasażerowie, którzy wolą płacić gotówką, będą mogli kupić bilet przed wejściem do autobusu.
Więcej kontroli biletów
Władze Zakopanego zatrudniły więcej kontrolerów. Według wiceburmistrza sprawniejsza sprzedaż biletów i częstsze kontrole przekładają się na większe wpływy z komunikacji miejskiej.
Jej utrzymanie ma w tym roku kosztować około 10 mln złotych. Z prognoz przedstawionych przez Bartłomieja Bryjaka wynika, że miasto dopłaci do funkcjonowania komunikacji około 4,5 mln złotych.