Zabójca Michała Marka z Nowego Targu spędzi za kratkami 25 lat. Sąd Apelacyjny w Krakowie utrzymał wyrok pierwszej instancji, który skazał Michała M. na 25 lat więzienia. Do więzienia trafi też trójka uczestników imprezy, na której zginął nowotarżanin. Wyrok jest prawomocny.
Do zbrodni doszło podczas imprezy. Morderca zadał mężczyźnie kilka ciosów nożem, następnie - wraz z grupą znajomych - ukrył jego ciało w lesie. Zabójstwo wyszło na jaw prawie dwa miesiące później, kiedy jego sprawca został zatrzymany przez policję z innego powodu.
Obrońca głównego oskarżonego – Michała M. - twierdził, że jego klient przyznał się do winy, a 25 lat więzienia to "psychologiczne dożywocie", dlatego domagał się złagodzenia kary.
Podtrzymując karę bezwzględnego więzienia dla Michała M., sąd apelacyjny w pełni podzielił argumenty sędziów pierwszej instancji, którzy uznali go za osobę niebezpieczną i zdemoralizowaną.
Pewnym zaskoczeniem było uchylenie wyroków wobec Justyny S. i Bartłomieja B. - dwójki uczestników imprezy, na której zginął Michał Marek. Mieli oni pomóc oskarżonemu w ukryciu zwłok i zacieraniu śladów.
Pozostała trójka – Mateusz S., Adrian S. i Andrzej F. Nie tylko zostali uznani winnymi zarzucanych im czynów, ale też sąd podwyższył im wymiar kary do 2 lat.
Sam sprawca, zgodnie z wyrokiem pierwszej instancji, miałby się ubiegać o zwolnienie warunkowe z więzienia dopiero po 20 latach. Sąd w Nowym Sączu orzekł dodatkowo, że ma zapłacić 300 tysięcy złotych zadośćuczynienia rodzinie zmarłego.
(Dominika Panek, Jakub Kusy/ko)