Funkcjonariusze na dziecko natknęli się zupełnie przez przypadek, patrolując okolice pobliskiego Waksmundu. "Zainteresowali się grupką ludzi biegających wokół kobiety. Kobieta trzymała w rękach 18-miesięczną dziewczynkę. Ona straciła przytomność i funkcje życiowe" - relacjonuje Mariusz Ciarka z małopolskiej policji.
- Policjanci natychmiast przystąpili do reanimacji. Dziecko zostało przez pogotowie przewiezione do szpitala. Miejmy nadzieję, że wszystko skończy się dobrze. Na chwile obecną dziecko ma fachową pomoc - dodaje Ciarka.
Rodzice byli w drodze do szpitala, bo dziewczynka dostała wysokiej gorączki. Po drodze straciła przytomność.
(Maciej Skowronek/ko)